Recenzja gry: "XCOM: Enemy Unknown"

Inwazja UFO
Nie jest to spektakularna gra akcji, a jednak zasłużenie zbiera najwyższe pochwały nie tylko od krytyków.
materiały prasowe

XCOM: Enemy Unknown, Wydawca: Cenega, Platforma: PC, PS3, Xbox360

W czasach gdy twórcy wirtualnej rozrywki zafiksowali się na wysokobudżetowych strzelankach FPS – zmienia się w nich tylko sceneria i kolor munduru – „XCOM: Enemy Unknown” proponuje intelektualną gimnastykę i strategiczne planowanie. Bierzemy na siebie rolę dowódcy specjalnej komórki Narodów Zjednoczonych do walki z inwazją UFO, która czeka ludzkość już wkrótce. Przed nami ograniczony budżet i nieograniczone oczekiwania przełożonych, rozbudowa bazy i trenowanie oddziału, który potem rzucimy w najbardziej zapalne rejony globu.

Gdy już podwładni dotrą na miejsce, rozgrywka ze strategicznej zmieni się w klasyczną taktyczną „turówkę” (dla wielu młodszych graczy będzie to swoiste odkrycie). Twórcom udało się idealnie wyskalować poziom trudności, który z jednej strony nie pozwala się oderwać od ekranu, z drugiej zmusza nas do przemyślenia każdego rozkazu, bo siły wroga są zawsze w przewadze. Niektórzy przypomnieli sobie zapewne kultową strategię z 1994 r. I słusznie, bo za „XCOM” stoją ci sami ludzie. „UFO: Enemy Unknown”, epicka gra sprzed 18 lat powróciła na konsolach, ubrana w szaty z XXI w.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną