Brudna pamięć, czyli o "Pokłosiu" Pasikowskiego

Zbiorowa niepamięć?
„Pokłosie” Władysława Pasikowskiego w ten weekend wchodzi na ekrany polskich kin. Film zainspirowany jest wydarzeniami w Jedwabnem w 1941 r. Widz nie wie, czy mieszkańcy wsi nie pamiętają o zbrodni, czy też nie chcą o niej pamiętać.
Maciej Stuhr na planie „Pokłosia”.
Marcin Makowski / Makufly

Maciej Stuhr na planie „Pokłosia”.

I o tym m.in. w bieżącym numerze POLITYKI Joanna Cieśla rozmawia z psychologiem dr. Olafem Żyliczem.

J.C.: Czy uczestnicy podobnych zbrodni rozmawiają o tym, co zrobili?

O.Ż.: Z relacji historycznych wiemy, że zbrodniarze komunistyczni czy nazistowscy zwykle o swoich zbrodniach nie rozmawiali nawet z najbliższymi. Być może jedynie między sobą. W „Pokłosiu” są postaci dwóch młodych chłopaków, wnuków miejscowego kowala.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną