Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Celebrutal

Recenzja książki: Adam Nergal Darski, "Spowiedź heretyka"

materiały prasowe
Wywiad rzeka z Adamem Nergalem Darskim „Spowiedź heretyka” jest żarliwym atakiem na prasę brukową, portale plotkarskie i te wszystkie media, które zarabiają, publikując prywatne informacje i zdjęcia na jego temat. To zrozumiałe, albowiem autor chce to robić sam.

Dowiadujemy się więc, że jednemu z fotoreporterów „udało się uchwycić Nergala (autor mówi o sobie w trzeciej osobie – wyj. MO) półnago na szpitalnym łóżku. Do dziś czekam, aż te fotki pojawią się w jakimś tabloidzie”. Nie wiadomo jednak, dlaczego na to czeka, skoro fotki takie może sobie obejrzeć w swojej książce, gdzie sam je publikuje.

Z moralnym obrzydzeniem pisze, jak stanowczo odrzucił propozycję jakiegoś koniunkturalnego producenta, aby sfotografować się z chorymi. „Brzydzę się takimi rzeczami” – pisze w książce pod zdjęciami to przedstawiającymi. Wychodzi na to, że wszystkie jego pomysły najpierw zrodziły się w głowach medialnych „gnid z aparatem” i „karaluchów”, jak ich charakteryzuje.

Niewiele więcej może już też napisać ponad to, co prasa kolorowa podała o jego romansie z piosenkarką Dodą, mimo że – w odróżnieniu od „oślizłych płazów” z tabloidów – miał dostęp do ich rozmów w całości i może je przytaczać in extenso. „»Kochanie, nie musisz ze mną siedzieć dwunastu godzin, wystarczy jak będziesz godzinę, ale poświęcisz ten czas dla mnie«. A ona siedziała i szukała w sieci nowych butów na galę”. Zawiedzeni rozmówcy komentują to: „Wypowiadasz się o Dodzie dość ostrożnie”; istotnie, tego, jakie buty w ciągu dwunastu godzin wybrała, już nie podaje.

Niewyjaśnione w książce pozostaje tytułowe słowo „heretyk”, a czytelnik odnosi wrażenie, że jest to ktoś, kto nie może znieść żadnego swojego zdjęcia ani nawet wzmianki o sobie w gazecie, i z tego powodu wypełnia nimi 300-stronicową książkę za 60 zł. „Heretyk” ma jednak do książek stosunek zmienny, bo przecież dawniej to nad nimi właśnie pastwił się na koncertach w USA (zwykle nad Biblią, bo jest w każdym hotelu), a teraz zamienił to na atak na „Super Express”.

Równie niewytłumaczalne w świetle treści książki słowa z jej okładki – „sacrum profanum” – mogą się odnosić do polecanych w niej stron internetowych www.pyszności.pl oraz www.wyslijtort.pl, ale nie mamy pewności. Nie jest wykluczone, że wątpliwości pomoże wyjaśnić pismo „Gala”, które jest patronem medialnym tego ciosu w prasę plotkarską.

Adam Nergal Darski. Spowiedź heretyka. Rozmawiają Piotr Weltrowski i Krzysztof Azarewicz, Wydawnictwo G+J, Warszawa 2012, s. 300

Polityka 47.2012 (2884) z dnia 21.11.2012; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Celebrutal"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Za jakie grzechy? O co proboszcz procesuje się z parafianami

Ki diabeł?! – pomyślała pani sołtyska, gdy dostała wezwanie na komisariat. Wnet się jednak okazało, że żaden diabeł, tylko ksiądz postanowił ścigać parafian na drodze prawnej.

Zbigniew Borek
04.07.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną