Jak wybrać książkę dla dziecka

Półki pełne próżki
Książka to świetny prezent dla dziecka. Ale jak znaleźć książkę niegłupią i ładną? Podpowiadamy, jak wybierać z głową.
Drugie urodziny prosiaczka, Wydawnictwo Czerwony Konik, 2012.
materiały prasowe

Drugie urodziny prosiaczka, Wydawnictwo Czerwony Konik, 2012.

Mamy oko na litery, Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012.
materiały prasowe

Mamy oko na litery, Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012.

Od 1 do 10, Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012.
materiały prasowe

Od 1 do 10, Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012.

Różnimisie, Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012.
materiały prasowe

Różnimisie, Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012.

Stary niedźwiedź, Wydawnictwo Muchomory, 2012.
materiały prasowe

Stary niedźwiedź, Wydawnictwo Muchomory, 2012.

Bajki Misia Fisia, Społ. Instytut Wydawniczy Znak, 2012.
materiały prasowe

Bajki Misia Fisia, Społ. Instytut Wydawniczy Znak, 2012.

Jak szewczyk smoka pokonał, Zamek Królewski na Wawelu, 2012.
materiały prasowe

Jak szewczyk smoka pokonał, Zamek Królewski na Wawelu, 2012.

Przygody misia Kazimierza, Wydawnictwo Wilk&Król, 2012.
materiały prasowe

Przygody misia Kazimierza, Wydawnictwo Wilk&Król, 2012.

Spacer, Wydawnictwo Czerwony Konik, 2012.
materiały prasowe

Spacer, Wydawnictwo Czerwony Konik, 2012.

Mapy. Obrazkowa podróż po lądach, morzach i kulturach świata, Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012.
materiały prasowe

Mapy. Obrazkowa podróż po lądach, morzach i kulturach świata, Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012.

Oto Kot, Wydawnictwo Albinus, 2012.
materiały prasowe

Oto Kot, Wydawnictwo Albinus, 2012.

Tajemnica Malutkiej, Wydawnictwo Ezop, 2012.
materiały prasowe

Tajemnica Malutkiej, Wydawnictwo Ezop, 2012.

Wyprawa w Mordęgi, Wydawnictwo Alegoria, 2012.
materiały prasowe

Wyprawa w Mordęgi, Wydawnictwo Alegoria, 2012.

Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2. Alternauci, Wydawnictwo Powergraph, 2012.
materiały prasowe

Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2. Alternauci, Wydawnictwo Powergraph, 2012.

Klara. Słowo na „Szy”, Czarna Owieczka, 2012.
materiały prasowe

Klara. Słowo na „Szy”, Czarna Owieczka, 2012.

XY, Wydawnictwo Muchomor, 2012.
materiały prasowe

XY, Wydawnictwo Muchomor, 2012.

Złe Sny, Wydawnictwo Bona, 2012.
materiały prasowe

Złe Sny, Wydawnictwo Bona, 2012.

Stajemy oszołomieni w dziale z książkami dziecięcymi. Dominuje kolor różowy, połowę regałów zajmują bajki w cukierkowych okładkach, dobrze wyeksponowana jest koszmarna seria ze zwierzątkami „Klub kociaków słodziaków”, no i jeszcze książka Agnieszki Chylińskiej „Zezia i Giler”. Bez trudu odnajdziemy też serię „Poczytaj mi mamo”. Nasza Księgarnia wydaje kolejne tomy zebranych książeczek z serii, która ukazywała się w latach 70. i 80. Dorośli chętnie je kupują z sentymentu do własnego dzieciństwa i słusznie, bo i autorzy, i ilustratorzy są zacni. Poza bezpiecznymi wspomnieniami mamy do wyboru mnóstwo pięknych książek polskich autorów. Jest w czym wybierać, tylko trzeba wiedzieć, jak szukać.

Przede wszystkim trzeba uważać:

1. Na kosze z twardymi książeczkami dla najmłodszych w supermarketach. Są tanie, ale grozi nam, że zaczniemy z wściekłości zgrzytać zębami, czytając takie „utwory” towarzyszące obrazkom, jak „Na huśtawkę chodź, mamusiu, by się bawić husiu-husiu”.

2. Na zebrane bajki zatytułowane: „Złota księga bajek”, „365 bajek”, „Najlepsze bajki” itp. To są bryki, tak skrócone, że tracą jakikolwiek sens. Wiele wydawnictw sięga po klasykę, po Brzechwę i Tuwima, i wydaje je z haniebnymi obrazkami.

3. Na okładki. Książki dziecięce poznamy po okładce. Obok siebie może leżeć „Kaczka dziwaczka” w wersji kicz i żałość oraz piękna wersja wydawnictwa Bajka z oryginalnymi wycinankami. Wiadomo, po którą warto sięgnąć.

4. Na nazwiska autorów. Oczywiście, wielu nie będziemy znać, ale są i tacy, którzy mają spory dorobek i możemy się spodziewać, że książka będzie wartościowa. Takich autorów znajdziemy teraz w serii książek wydanej przez Egmont „Czytam sobie” dla dzieci, które zaczynają samodzielnie składać słowa. Książeczki napisali m.in. Joanna Olech, Wojciech Widłak, Rafał Witek, Zofia Stanecka, Grzegorz Kasdepke, a ilustrowali również najlepsi graficy.

Zakupy książki dla dziecka wymagają czasu i szperania po półkach, żeby wydobyć to, co niekoniecznie jest wyeksponowane. Wtedy na przykład wśród zbiorów wierszyków brzydkich i głupich znajdziemy „Wiersze i rymowanki polskie” wydawnictwa Mak, które z przyjemnością poczytają z wnukami dziadkowie, bo jest i Lenartowicz, i Mickiewicz. Wśród twardych książeczek dla najmłodszych wypatrzymy „Mam oko na litery” znanego duetu Aleksandry i Daniela Mizielińskich.

Rewolucja maluchów

Najlepiej jednak przed wizytą w księgarni przygotować się i iść już po konkretne książki. Najlepszym przewodnikiem będzie pismo „Ryms”, wydawane na papierze i online: www.ryms.pl. Na stronie znajdziemy wszystkie nowości, recenzje i, co ważne, książki są uporządkowane zgodnie z podziałem wiekowym. Sporo poleceń znajdziemy też na portalu Qulturka.pl, w piśmie „Świerszczyk” (które możemy pamiętać ze swojego dzieciństwa, a dziś jest w świetnej formie) albo na blogach o książkach dla dzieci. Znajduję więc piękną książkę „Oto kot” i chcę ją kupić dziecku. Idę do księgarni, ale tej książki nigdzie nie ma. Co robić? Po pierwsze, zamówić w jakiejś wysyłkowej księgarni dziecięcej i poczekać, aż ją sprowadzą. Po drugie, szukać w klubokawiarniach dla dzieci i rodziców, których powstaje coraz więcej w różnych miastach. Po trzecie – odnaleźć na stronach samych wydawnictw. Kupując książki bezpośrednio, wspieramy małe wydawnictwa, które z trudem walczą dziś o przeżycie. Wkładają bowiem dużo energii i pieniędzy w książki artystyczne, a te z reguły nie sprzedają się masowo.

Od początku nowego stulecia jesteśmy świadkami eksplozji małych wydawnictw specjalizujących się w książkach dla dzieci. Wcześniej, w latach 90., rynek zalewały tanie przedruki i disneye. Pierwsze powstały wydawnictwa Ezop i Muchomor, a potem się zaroiło. Chciały wydawać książki, w których szata graficzna jest równie ważna jak tekst. Miały odwagę wprowadzać nowych ilustratorów i autorów, ale też wznawiały klasykę w ciekawej oprawie graficznej. I to się udało. – Szło za tym przede wszystkim serce, a nie chęć zysku. Dzisiaj jest w czym wybierać, w dodatku te maluchy, często dwuosobowe wydawnictwa, narzuciły standardy dużym wydawcom, którzy też dbają dziś o szatę graficzną – mówi Marta Lipczyńska-Gil, naczelna „Rymsa” i Wydawnictwa Hokus-Pokus. Problemem książki dla dzieci, tak samo jak książek dla dorosłych, jest to, że dzisiaj żywot książki jest bardzo krótki. Tylko na moment pojawia się w mediach i w księgarniach, potem zastępują ją jeszcze świeższe nowości.

Nowym zjawiskiem jest to, że coraz więcej bardzo młodych ilustratorów, często jeszcze studentów, chce wydać książki autorskie. Jest więcej takich debiutów niż nowych autorów piszących – mówi Lipczyńska. Książka artystyczna stała się polem, na którym młodzi ludzie mogą rozwinąć swoje ambicje. Jan Bajtlik swoją „Sztukę latania” wymyślił już w liceum, wydał ją kilka lat później i ta minimalistyczna opowieść zebrała od razu wiele nagród. Bywa jednak i tak, że tekst w takich książkach nie dorasta do obrazu.

Słowo na „Szy”

Literackich debiutów jest rzeczywiście mniej niż debiutów ilustratorskich, ale właśnie w tym roku, a nawet w tych dniach, ukazały się dwie książki bardzo ciekawych nowych autorów. Marcin Wicha, grafik i rysownik, wydał właśnie drugą książkę o Klarze – „Klara. Słowo na »Szy«”. I to jest rzecz świetnie napisana, trafnie pokazująca polską rzeczywistość i śmieszna zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Klara zaczęła właśnie klasę czwartą, jej brat jest przedszkolakiem. I szkoła, i przedszkole pełne są absurdów. Okazuje się, że dzieci uczą się tylko pieśni religijnych, a największym przerażeniem napawa przedszkolanki umiejętność czytania i pisania u dziecka, bo „tego nie ma w programie przedszkola”. Ale najciekawsza u Wichy jest strona językowa – pokazuje chociażby, jak dzieci odbierają i przekształcają słowa, których nie znają. Najcięższa choroba to „stypendium z wątroby”, a braciszek bawi się Supermanami i „sanitariuszką z Poznania Warszawskiego”. Znajoma dziesięciolatka instruowała mnie, jak czytać tę książkę: miałam zacząć od rozdziału „Pulpa” i „Nie”. A potem zacytowała swoje ulubione zdanie: „Czwarta klasa. Żarty się skończyły”. Kiedy jednak mój syn w poniedziałek rano na hasło „Wstajemy!”, wykrzyknął „Nie!” i „Nie używaj słowa na »Szy!«”, okazało się, że Wicha dał swoim czytelnikom do ręki silną broń. Trudno, i tak wszyscy czekamy na następny tom.

Drugi ciekawy debiut to „Przygody misia Kazimierza” Pauliny Wilk, autorki reporterskiej książki o Indiach „Lalki w ogniu”. Kazimierz wygląda jak najtańszy miś z Ikei, taki w pasiastej piżamce. Pojawia się w drzwiach Ani i zostaje u niej. Tak zaczyna się przyjaźń, bo ta książka opowiada przede wszystkim o uczuciach i relacjach, z którymi dziecko się styka, ale ich jeszcze nie rozumie. O tym, jak należy pielęgnować przyjaźń oraz jak rozumieć zachowanie kogoś bliskiego. Miś pewnego dnia obraża się i znika, kiedy Ania zapomniała o danej mu obietnicy. Kiedy indziej zapada w głęboki, walerianowy sen. Dobrze, że Ania była blisko. To też książka o czułości. Do misia każdy chętnie się przytula, ale sam miś też potrzebuje wtulić się w bliską osobę. Zupełnie innym misiem, ale też bardzo ciekawym, jest Miś Fiś stworzony przez poetę Wojciecha Bonowicza i narysowany przez Bartosza „Fisza” Waglewskiego. Miś Fiś obserwuje wywrócony do góry nogami świat dorosłych, ale przede wszystkim rozumie dzieci, ich lęki i smutki. To są krótkie opowiastki (często przejmujące), a właściwie „próżki” – jak nazywa swoje małe formy Bonowicz.

Trup i brud

Pewne gatunki stały się szczególnie popularne. – Mamy teraz wiele świetnych książek edukacyjnych – mówi Lipczyńska. Choćby książeczki dla najmłodszych „Różnimisie” Agaty Królak albo dla starszych „Co dwie brody to nie jedna” Aleksandry Woldańskiej-Płocińskiej. – Mniej powstaje w Polsce książek o tematyce egzystencjalnej – mówi Lipczyńska. Takich, które opowiadają np. o lękach czy utracie. W tego rodzaju trudnych tematach specjalizują się autorzy skandynawscy, których wydaje wydawnictwo EneDueRabe.

Powstaje za to coraz więcej książek popularnonaukowych, objaśniających różne zjawiska. Piszą je często specjaliści, wielką popularnością cieszyły się choćby książki doktora Wojciecha Feleszko o przeziębieniu. Niedawno ukazał się „Brud” dziennikarki Olgi Woźniak z ilustracjami Patryka Mogilnickiego, za chwilę wyjdzie „Dźwięk” Ireny Cieślińskiej. Mamy książki, które wprowadzają w świat sztuki: malarstwa czy muzyki, tak jak „Wszystko gra” Anny Czerwińskiej-Rydel z ilustracjami Marty Ignerskiej. Bardzo popularne i udane są też książki biograficzne. Rok Marii Skłodowskiej-Curie czy rok Chopina i Korczaka miały swoje odbicie w książkach. Niedawno ukazały się „Wielkie małe kobietki” Aleksandry Polewskiej z ilustracjami Oli Krzanowskiej o życiu m.in. Agathy Christie, Marii Skłodowskiej-Curie czy Edith Piaf.

Dorosłe mody literackie też wpływają na książki dla dzieci. Kryminały dla najmłodszych napisały ostatnio Zofia Stanecka, autorka „Basi”, i Joanna Olech. Serie kryminalne bywają bardzo przydatne jako pierwsze książki, które dziecko czyta samodzielnie – intryga wciąga i dziecko strona za stroną zmierza do rozwiązania zagadki. Mój syn polubił serię z kotem wydawnictwa WAB, a w niej szczególnie „Czarnego Maćka” (sam ma na imię Maciek) Dariusza Rekosza i detektywa Kefirka Małgorzaty Strykowskiej-Zaręby. Niektóre kryminały miewają w tytułach trupy i kości, ale same w sobie raczej nie straszą.

Książki dla dzieci piszą dziś prawie wszyscy: dziennikarze, piosenkarze, pewnie też i kucharze. – Żyjemy w czasach, kiedy każdy chce się jakoś wyrazić, na blogu, na Facebooku i w książce dla dzieci. Wiele mam zaczyna pisać bajki dla swoich dzieci. Rzadko to są udane debiuty – komentuje Lipczyńska. Mamy więc książki dla dzieci pisane przez celebrytów, tak jak „Zezia i Giler” Agnieszki Chylińskiej. Twarz z telewizji gwarantuje, że coś takiego dobrze się sprzeda, niezależnie od jakości. Akurat historyjka o ośmioletniej Zuzi i jej braciszku jest przystępnie napisana i może być pożyteczna dla zagubionych ośmiolatek w okularach. No i bez porównania lepsza niż cykl napisany przez Madonnę o dziewczynkach-różyczkach.

Czasem zastanawiamy się, czy książka jest odpowiednia do wieku, może za poważna albo zbyt dziecinna? Tymczasem obserwuję, z jaką frajdą starszy syn zabiera książeczki młodszemu, pod warunkiem że przyciągną go ilustracje. To, jakie książki mają dookoła nasze dzieci, ma duże znaczenie. Ilustracje zostają w pamięci dziecka często na dłużej niż sama opowieść, kształtują jego gust, wpływają na wrażliwość. Nawet jeśli jakieś książki są jeszcze za trudne, to nie szkodzi, ważne, żeby były, leżały, żeby dziecko mogło je oglądać, dotykać, rozkładać na podłodze. Książka dla dziecka to też frajda dla dorosłego. Od rozkładanego „Spaceru” Łukasza Łęckiego, pięknie zilustrowanego przez Martę Liszkę, nie mogłam się oderwać. Zdaje się, że te wszystkie książki, które wynalazłam dla dzieci, tak naprawdę kupiłam sobie. I na razie żadna nie okazała się na mój wiek za trudna.

Wiek 1+

Drugie urodziny

prosiaczka, tekst i ilustr. Aleksandra Woldańska-Płocińska, Wydawnictwo Czerwony Konik, 2012
Mam oko na litery, Aleksandra i Daniel Mizielińscy, Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012
Od 1 do 10, Ola Cieślak, Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012
Różnimisie, Agata Królak, Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012
Stary niedźwiedź, ilustr. Agnieszka Żelewska, Wydawnictwo Muchomor, 2012

Wiek 3–6

Bajki Misia Fisia, Wojciech Bonowicz, ilustr. Bartek „Fisz” Waglewski, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 2012
Jak szewczyk smoka pokonał, Anna Chachulska, ilustr. Piotr Socha, Zamek Królewski na Wawelu, Kraków 2012
Przygody misia Kazimierza, Paulina Wilk, ilustr. Zosia Dzierżawska, Wydawnictwo Wilk&Król, 2012
Spacer, Łukasz Łęcki, ilustr. Marta Liszka, Wydawnictwo Czerwony Konik, 2012

Wiek 7–10

Mapy. Obrazkowa podróż po lądach, morzach i kulturach świata, Aleksandra i Daniel Mizielińscy, Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012
Oto Kot, Paulina Wierzba, ilustr. Marianna Sztyma, Wydawnictwo Albus, 2012
Tajemnica Malutkiej, Anna Onichimowska, oprac. graf. Agata Dudek i Małgorzata Nowak/Acapulco Studio, Wydawnictwo Ezop, 2012
Wyprawa w Mordęgi, czyli skąd się biorą słowa, Michał Lipszyc, ilustr. Halina Siemaszko, Wydawnictwo Alegoria, 2012

Wiek 10–12

Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2. Alternauci, Rafał Kosik, Wydawnictwo Powergraph, 2012
Klara. Słowo na „Szy”, tekst i ilustr. Marcin Wicha, Czarna Owieczka, 2012
XY, Joanna Rudniańska, ilustr. Jacek Ambrożewski, Wydawnictwo Muchomor, 2012
Złe sny, tekst i ilustr. Ola Cieślak, Wydawnictwo Bona, 2011

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną