HITY 2012: Na ekranie. Kino polskie

Na ekranie. Kino polskie
W specjalnym świątecznym numerze Polityki zamiast cotygodniowych not recenzyjnych – próba podsumowania życia kulturalnego w kończącym się roku. Tym razem pora na filmy polskie, które zawojowały kinowe ekrany w 2012 roku.
„Jesteś Bogiem”, reż. Leszek Dawid
Katarzyna Kural/Kino Świat

„Jesteś Bogiem”, reż. Leszek Dawid

„Pokłosie”, reż. Władysław Pasikowski
Marcin Makowski/Makufly/Monolitf Films/materiały prasowe

„Pokłosie”, reż. Władysław Pasikowski

„Sponsoring”, reż. Małgorzata Szumowska
materiały prasowe

„Sponsoring”, reż. Małgorzata Szumowska

1. Jesteś Bogiem, reż. Leszek Dawid. Pierwsze miejsce na liście rekordów frekwencyjnych kina polskiego w mijającym roku (ok. 1,5 mln widzów). Historia legendarnego zespołu hiphopowego Paktofonika zainteresowała nie tylko młodych widzów. Świetna trójka wykonawców głównych ról (Dawid Ogrodnik, Marcin Kowalczyk, Tomasz Schuchardt).

2. Róża, reż. Wojtek Smarzowski. Dramatyczne losy Mazurów po zakończeniu działań wojennych. W nowych czasach też traktowani są jako obcy. Podobnie jak w „Obławie”, doskonale w głównej roli spisał się Marcin Dorociński, nominowany za te kreacje do Paszportu POLITYKI. Partneruje mu równie świetna Agata Kulesza.

3. Obława, reż. Marcin Krzyształowicz. Wojna pokazana tak jak nigdy dotychczas w polskim filmie. W głównej roli partyzant wykonujący egzekucje. Rzadki u nas przykład kina perfekcyjnego, od oryginalnego scenariusza poczynając, na precyzyjnym montażu kończąc.

4. Pokłosie, reż. Władysław Pasikowski. Obraz całkiem współczesny, przypominający zbrodnie mieszkańców pewnej wsi, popełnione na sąsiadach, Żydach. Pierwszy od wielu lat film, który spowodował ogólnonarodową debatę. Która, niestety, sprowadziła się do tego, czy film jest polski czy antypolski.

5. Z daleka widok jest piękny, reż. Wilhelm Sasnal, Anna Sasnal. Filmowy debiut znanych artystów. Tytułowy widok dotyczy wsi, która z bliska wygląda mniej pięknie. Prawdę mówiąc, jest jednym wielkim rumowiskiem zużytych przedmiotów i ludzi. Gdzieś na marginesie banalnych rozmów pojawia się wspomnienie Żydówki z dzieckiem, którym sąsiedzi nie pomogli. Może najbardziej niedoceniony film roku.

6. Sponsoring, reż. Małgorzata Szumowska. Nasza reżyserka udanie weszła na francuski rynek, zajmując się dobrowolną prostytucją młodych dziewczyn. Znaczący udział gwiazdy Juliette Binoche, ale młoda polska aktorka Joanna Kulig wcale jej nie ustępuje.

7. Mój rower, reż. Piotr Trzaskalski. Udany powrót twórcy chwalonego przed laty „Ediego”. Wyprawa ojca, wraz z synem i wnukiem, w poszukiwaniu matki, pozwoli im na nowo odnaleźć siebie. Jazzman Michał Urbaniak daje lekcję nowoczesnego grania filmowego.

8. Księstwo, reż. Andrzej Barański. Jednego z najoryginalniejszych naszych reżyserów zainspirowały autobiograficzne powieści Zbigniewa Masternaka. Film o trudnej drodze życiowej chłopca ze wsi, bez typowych dla tego tematu schematów, staje się uniwersalnym moralitetem o nieprzystosowaniu.

9. Lęk wysokości, reż. Bartosz Konopka. Jeszcze raz Marcin Dorociński i ponownie skomplikowane relacje syna z ojcem. Reporter telewizyjny, na progu profesjonalnej i życiowej kariery, musi zająć się chorym psychicznie ojcem. Ojca zagrał przejmująco rzadko pojawiający się na ekranie Krzysztof Stroiński.

10. Piąta pora roku, reż. Jerzy Domaradzki. Kino drogi w swojskich krajobrazach, z Marianem Dziędzielem i Ewą Wiśniewską w rolach głównych. Warto było zrobić film, aby ta para spotkała się na ekranie.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną