Kultura

Kino bez kompleksów

Festiwal w Gdyni - relacja

Reżyser „Idy” Paweł Pawlikowski odbiera główne trofeum festiwalu. Reżyser „Idy” Paweł Pawlikowski odbiera główne trofeum festiwalu. Krzysztof Mystkowski / KFP
Goszczący w Gdyni filmowcy oraz krytycy zgodnie orzekli, że polskie kino wyszło z kryzysu. Teraz trzeba jeszcze przekonać o tym publiczność.
„Ida”: Agata Trzebuchowska jako nowicjuszka i Agata Kulesza w roli jej ciotki.materiały prasowe „Ida”: Agata Trzebuchowska jako nowicjuszka i Agata Kulesza w roli jej ciotki.

Jak właściwie nazywa się ta impreza? Rok temu braliśmy udział w Gdynia Film Festival, co brzmiało bardzo europejsko, choć trochę dziwacznie. Teraz pojawiła się bardziej swojska nazwa Gdynia Festiwal Filmowy, lecz językoznawcy puryści nie byliby pewnie zachwyceni taką składnią. Niby drobiazg, ale przecież w tych zmieniających się szyldach widać, że festiwal poszukuje nowej formuły. Nie chce być lokalny, prowincjonalny, skierowany tylko do tutejszej publiczności. Co się w dużej mierze udaje nie tylko dlatego, że w jury zasiadają cudzoziemcy, nagrodę wręcza Roman Polański, a na korytarzach festiwalowego kina słychać języki obce.

Polityka 38.2013 (2925) z dnia 17.09.2013; Kultura; s. 107
Oryginalny tytuł tekstu: "Kino bez kompleksów"
Reklama

Czytaj także

Historia

Wojna secesyjna: arystokrata Lee kontra łachmyta Grant

150 lat temu skończyła się wojna secesyjna. Armiami stron dowodzili generałowie Robert Edward Lee i Ulisses Grant. Reprezentowali dwie bardzo odmienne wersje sukcesu z amerykańskiego snu.

Grzegorz Mathea
14.04.2015