Kultura

Omenaa i jej sztuczki

Mea pulpa

VIPHOTO / EAST NEWS
Omenaa Mensah, egzotyczny bilet do raju wszystkich widzów pogody w TVN, napisała książkę. Jej tytuł to „Twoje 3i. Intuicja, indywidualność, inteligencja, czyli kobiece sztuczki nie tylko w biznesie”. Zaraz po premierze okazało się, że Omenaa jest spokrewniona z królewską rodziną z Ghany. Niczym u Warlikowskiego. On też „Opowieści afrykańskie” potrafił miksować z „Kupcem weneckim”.

• Oprócz śmiesznych doniesień z kampanii do europarlamentu ta wiadomość jako jedyna miała potencjał konkurencyjności. Adam „Nergal” Darski i jego zespół Behemoth zostali zatrzymani, aresztowani i wydaleni z Rosji. Rosja wyrzuca Behemotha. Zarówno Mistrz, jak i Małgorzata przewracają się w grobie.

• Tuż przed wyborami Janusz Korwin-Mikke wyłożył u Moniki Olejnik swoją prywatną teorię gwałtu. Generalnie panu pod muchą chodziło o to, że jest to niespodziewana chwila przyjemności z kokieteryjnym udawaniem sprzeciwu. Gratulujemy obserwacji. Jak kiedyś Janusz trafi pod celę, to może poczuje siłę swoich słów.

• Po dwóch latach sądowych batalii rozwód Zygmunta Solorza z małżonką Małgorzatą stał się faktem. Wszyscy zastanawiali się, czemu żona najbogatszego Polaka chce się rozejść? Przez wąsy, ceny dekoderów, nieznajomość właściwego nazwiska męża czy może przez program Polsatu? Prawda okazała się banalna. Małgorzata przechodzi do TVN.

• Tydzień bez literatury płynącej z salonów to tydzień zmarnowany. Tym razem książkę napisał Andrzej Sołtysik, dziennikarz TVN. O polskim filmie. Gratulujemy. Wreszcie jest szansa, że książka będzie lepsza niż film.

• Kolejny sukces polskiego kina. Prace nad filmem Antoniego Krauzego o Smoleńsku wreszcie mogą ruszyć pełną parą. Fundacja reżysera zebrała 208 tys. zł, a więc do uzyskania pełnej kwoty zostało już tylko niecałe 11 mln. Nie możemy się doczekać. Samo zbieranie kasy to materiał na niezłą komedię.

• Telewizja Republika idzie jak burza. Właściciel stacji ogłosił właśnie sprzedaż drugiej partii akcji w ofercie publicznej. Cena jednej akcji wynosi 6,60 zł. Chęć zakupienia kilku zgłosił sam Jarosław Kaczyński. No cóż. Jaki kraj, taki Berlusconi.

• Telewizja TVN już teraz szykuje jesienną ofensywę. Jednym z hitów powakacyjnego sezonu ma być program zatytułowany „Kto poślubi mojego syna”. Będzie to reality show, w którym matki poszukają małżonek dla swoich wyrośniętych synów. W drugim sezonie programu będą szukały adwokata. W trzecim synów.

• Dobre wiadomości płyną z Polsatu. KRRiT w osobie Jana Dworaka nałożyła karę dla stacji za program „Malanowski i partnerzy”, w którym zostały pokazane poćwiartowane ludzkie ciała oraz inne jelitowe didaskalia. Gratulujemy. Wreszcie stacja zaczęła dobrze płacić.

• To jest wiadomość sensacyjna i wszystko wyjaśniająca. Autorytet kulinarny, osobowość telewizyjna, właściciel trzech opon i jednej gwiazdki Michelina Modest Amaro naprawdę nazywa się Wojciech Basiura i pochodzi z Sosnowca. Boję się o dalsze losy programu „Hell’s Kitchen”, bo nagłówki – Basiura szaleje w piekle – nie brzmią zachęcająco.

• Tuż przed ciszą wyborczą senator Kazimierz Kutz wyraził zawstydzenie oraz zażenowanie tym, że zgodził się wystartować do Parlamentu Europejskiego. Ja się nie dziwię. On w komedii już swoje zrobił.

• Dosyć ciekawe badania opublikowała firma Nielsen Audience Measurement. Wynika z nich, że telewizja publiczna, nadając bloki reklamowe komitetów wyborczych partii startujących do Parlamentu Europejskiego, traciła połowę widzów. To zrozumiałe. Trudno być przed telewizorem i przed muszlą w toalecie jednocześnie.

• Redaktor Marek Przybylik jaki jest, każdy kiedyś widział. Pomimo siwych włosów na głowie, od strony brody oczywiście, redaktor nie zamierza się ustatkować oraz uderzać w powagę. Robiąc sobie jaja ze wszystkich, sam napisał i sam sobie wydał książkę zatytułowaną „Dzień Targowy. Tak się kończył PRL”. Polecam. W książce jest śmiesznej, niż było naprawdę.

• Jest „Party”, „Grazia”, „VIVA!”, „Show”, „Gala”, „Rewia”, „Flesz”, będą i następne. Firma Edipresse szykuje nowy, podobno luksusowy, magazyn dla kobiet. Kobiety, jak wiemy, lubią być utwierdzane w przekonaniu, że są kochane. Ale najwyraźniej nie chcą być utwierdzane w przekonaniu, że są mądre.

• To, że celebryci piszą książki, już nikogo nie dziwi, ale wielu ciągle przestrasza. Ale że dyrektorzy kreatywni agencji reklamowych piszą – to już powinno budzić zaciekawienie. Właśnie ukazała się debiutancka powieść Marcina Nowaka Lubeckiego zatytułowana „Łza i morze”. Tytuł jest najsłabszym elementem tej powieści i jeśli tylko przez niego przebrniecie, to dalej jest już dużo lepiej.

 

Polityka 22.2014 (2960) z dnia 27.05.2014; Kultura; s. 103
Oryginalny tytuł tekstu: "Omenaa i jej sztuczki"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Ciemne strony zakupowego szaleństwa

Choć w te święta oszczędzać jeszcze nie będziemy, moda na zakupowe szaleństwa powoli się kończy. Na drodze rozpasanej konsumpcji stają coraz głośniej wyrażane obawy o przyszłość. Zarówno naszych portfeli, jak i naszej planety.

Cezary Kowanda
03.12.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną