Kultura

To po prostu rokendrol

Janusz Prusinowski o swoich muzycznych fascynacjach

Janusz Prusinowski: multiinstrumentalista, jeden z inicjatorów wiejskiej tradycji muzycznej w Polsce. Janusz Prusinowski: multiinstrumentalista, jeden z inicjatorów wiejskiej tradycji muzycznej w Polsce. Darek Golik / Forum
Rozmowa z muzykiem Januszem Prusinowskim o Kolbergu, transie w oberkach i o tym, co mazurki mają wspólnego z jazzem.
Janusz Prusinowski podczas Open'er Festival, 2011 r.A. Rawicz/Facebook Janusz Prusinowski podczas Open'er Festival, 2011 r.

Dorota Szwarcman: – Pochodzi pan z Mławy. To trochę wieś, trochę miasto?
Janusz Prusinowski: – Moja historia jest na swój sposób typowa. Urodziłem się na Studzieńcu. Jeszcze w latach 70. to była wieś ulicówka, mieliśmy pole, sąsiedzi też byli rolnikami. Mówiło się: idziemy do Mławy. W latach 90., kiedy z tatą zamówiliśmy traktor, to więcej za niego zapłaciliśmy, żeby skosił i zwiózł zboże, niż było ono warte.

Polityka 34.2014 (2972) z dnia 19.08.2014; Kultura; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "To po prostu rokendrol"

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020