Piero di Cosimo: pradziadek surrealistów

Malarz zagadek
Bał się płaczu dzieci i żywił tylko jajkami na twardo. Piero di Cosimo, renesansowy malarz z wyobraźnią surrealisty, który zmarł na dzień przed Niedzielą Palmową 1522 r., po blisko 500 latach doczekał się porządnej retrospektywy.
„Odkrycie miodu”, ok. 1499 r.
www.bridgemanart.com/Corbis

„Odkrycie miodu”, ok. 1499 r.

Wóz przeogromny i czarny, wymalowany w trupie czaszki i krzyże, zaprzęgnięty w woły, ciągnął ulicami Florencji, otwierając orszak Śmierci. Na wozie stała postać z kosą, wielka, lecz chuda jak chmielowa tyczka, wokół niej ustawiono groby, które na dźwięk trąb otwierały się, by wypuścić zmarłych. Na pożyczonych od rzeźnika, ledwo żywych koniach jechały kościotrupy, każdy w asyście pachołka z czarnym sztandarem. Florenccy mężowie, widząc ten agonalny pochód – puste oczodoły, odsłonięte żebra i paliki kończyn, a przede wszystkim gołe kości miednicowe, nieprzystojnie bielejące w blasku pochodni – zasłaniali oczy żonom, by chronić je przed ohydą.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj