Co zobaczymy w programie Europejskiej Stolicy Kultury 2016

Pokazali, co pokażą
Wrocław odkrył karty, prezentując oficjalny program Europejskiej Stolicy Kultury 2016 podczas wielkiej fety na Miejskim Stadionie. Impreza okazała się żenująco słaba, program – na szczęście – prezentuje się całkiem nieźle.
Most Pokoju, projekt „Pomrowa + Personalnie”, czyli dzieło studentów wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej.
Bartłomiej Kudowicz/Forum

Most Pokoju, projekt „Pomrowa + Personalnie”, czyli dzieło studentów wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej.

O tym wieczorze organizatorzy powinni jak najszybciej zapomnieć. Bełkotliwo-górnolotne teksty padające ze sceny, patetyczne utwory. Nawet będący gwiazdą wieczoru włoski tenor Andrea Bocelli braki nadrabiał efekciarstwem. Mieszanka rozmachu i kiczu, zadęcia i braku smaku. Załóżmy jednak optymistycznie, że stadionowy popis artystyczny był ekscesem, a nie wizytówką tego, czym uraczy nas Wrocław w przyszłym roku.

Co więc nas czeka? Zacznijmy od tego, że ewoluująca programowa oferta ESK 2016 stanowi wypadkową wielu czynników.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj