Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kultura

Z piedestału do przemiału

Czy powstanie muzeum dawnych ilustracji

Paw stworzony przez Józefa Wilkonia do książki Agnieszki Wolny-Hamkało „Rzecz o tym, jak paw wpadł w staw”. Paw stworzony przez Józefa Wilkonia do książki Agnieszki Wolny-Hamkało „Rzecz o tym, jak paw wpadł w staw”. Wydawnictwo Hokus-Pokus
Oryginałami dawnych ilustracji z książek dla dzieci żadna instytucja kulturalna w Polsce się na poważnie nie interesuje. Może się to skończyć tak, że nie uratujemy już całej spuścizny polskich rysowników.
Tak Jan Marcin Szancer wyobrażał sobie Pana Kleksa Jana Brzechwy.EAST NEWS Tak Jan Marcin Szancer wyobrażał sobie Pana Kleksa Jana Brzechwy.

W Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania i wśród pracowników instytucji gromadzących polską sztukę krążą opowieści o archiwach polskich ilustratorów z PRL, ratowanych w ostatniej chwili ze skupów makulatury, przynoszonych z altanek śmietnikowych do muzeów. Choć nie ma dowodów, że ilustracje rzeczywiście kończą życie w zębach maszyn do rozdrabniania papieru, takie opowieści nie biorą się znikąd – prace artystów należących do polskiej szkoły ilustracji nie miały nigdy w kraju wystarczającej opieki.

Polityka 28.2015 (3017) z dnia 07.07.2015; Kultura; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Z piedestału do przemiału"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >