Mea pulpa
TVN w internetowej ofensywie.

• Oto dowód najlepszy, że władza trafiła w ręce ludu. Poseł Piotr Liroy Marzec ujawnił, że nie ma matury. Następnie wyznał, że ma wielu znajomych, którzy są wykształceni, a nie dorównują tym, którzy ledwo podstawówkę skończyli. No proszę. Zaledwie kilka dni w Sejmie, a już tyle nowych znajomości.

• Nasza jedyna i niezwyciężona mistrzyni Joanna Jędrzejczyk obroniła złoty pas MMA. W Australii nasza zawodniczka jednogłośnie pokonała Kanadyjkę Valerie Letorneau. Tym razem Joasia nie znokautowała przeciwniczki, co przedłużyło na jakiś czas jej szanse pozostania w kręgu płci pięknej.

• Ukazała się biografia pięściarza Dariusza Michalczewskiego zatytułowana „Tiger bez cenzury”. Darek promuje ją w sposób nietuzinkowy, udzielając na przykład wywiadów na temat tego, ile razy zdradzał każdą swoją żonę. Ciekawa strategii walki. Nie prowadzi do nokautu, aczkolwiek człowiek się często kładzie.

• Wielki sukces właściciela Teatru Kamienica Emiliana Kamińskiego. Aktor toczył ostatnio boje z grupą cwaniaków chcących go pozbawić pomieszczeń, w których stworzył swój teatr. Na szczęście sąd stanął po właściwej stronie. No cóż. Widocznie nigdy nie byli na żadnym spektaklu.

• Zakończyła się 23 876 548 edycja „Tańca z gwiazdami”. Wygrała młodziutka wokalistka Ewelina Lisowska. Co ciekawe, program najchętniej jest oglądany przez grupę wiekową 60 plus. Czyli takich, którym można wmówić, że to, co widzą, to i taniec, i gwiazdy.

• Studenci wszystkich uczelni dziennikarskich przyznali Adamowi Michnikowi nagrodę Autorytetu w ramach plebiscytu MediaTory. Michnik po wyborach 2011 r. napisał, że wygrała uśmiechnięta Polska Marka Kondrata i Kuby Wojewódzkiego. Teraz wygrała Polska Jerzego Zelnika i Krzysztofa Ziemca. I też jest dużo śmiechu.

• Niedzielna msza nadawana w TVP1 jest swoistym hitem telewizyjnym. Ogląda ją co tydzień 755 tys. widzów, co daje Jedynce pierwsze miejsce. Niestety, najgorzej program ten wypada w tzw. grupie komercyjnej, czyli 16–49 lat. To są ci, których najbardziej irytuje, jak widzą, że inni zarabiają, nie płacąc podatków.

• Ukazała się książka Andrzeja Niemczyka, byłego kontrowersyjnego trenera polskich siatkarek, zatytułowana „Życiowy tie-break”. Od kiedy trener Niemczyk opowiedział mi dowcip: Czym różni się kobieta od pizzy z grzybami, boję się jakiegokolwiek kontaktu. Z nim.

• „Wprost” opublikowało ranking najbardziej wpływowych celebrytów. Dlaczego takimi rzeczami zajmują się ludzie pozbawieni sukcesu i poczucia humoru jak redaktor Mariusz Cieślik? Apodyktyczne sądy na temat show-biznesu wygłasza człowiek, który nie ma o tym żadnego pojęcia. Mariuszu, zanim napiszesz, że ktoś się skończył, spróbuj sam się dobrze zacząć.

• TVN w internetowej ofensywie. Stacja przygotowała nowy program z myślą o platformie Player.pl. Format nazywa się „Lip Sync Battle” i polega na umiejętnym poruszaniu ustami do playbacku. Wygrywa ta gwiazda, która zrobi to w sposób najciekawszy. Polskie gwiazdy, które nie odzywają się na wizji. To musi być hit.

• Ukazała się książka trenera polskiej kadry Antoniego Piechniczka „Tego nie wie nikt”. To on doprowadził naszych piłkarzy do brązowego medalu w 1982 r. Tego nie wie nikt, że jak wkładał garnitur, to nasi przegrywali. A jak dres, to wygrywali. Ja to jestem ciekaw, skąd u niego taki pomysł na fryzurę. Tego naprawdę nie wie nikt.

• Rozgorzała medialna debata na temat tego, gdzie wkrótce będzie pracował Kamil Durczok. Pojawiły się spekulacje, że albo w TVP2, w miejsce Tomasza Lisa, albo w Polsacie. Też kiedyś miejsce Tomasza Lisa. Obie stacje szybko zareagowały. Oto medialna siła Durczoka. Telewizje się zabijają, aby poinformować, że go nie chcą.

• Prezes PZPN Zbigniew Boniek skomentował na Instagramie zdjęcie naszego eksportowego piłkarza Grzegorza Krychowiaka. W Rzymie w efektownym płaszczu z futrzanym kołnierzem. „Męskich nie było?” – napisał Boniek. Co ciekawe, kiedy go ostatnio spotkałem na lotnisku, tak samo zażartował z mojego stroju. Nie od dziś wiadomo, że PZPN to jeden wielki żart.

• Maryla Rodowicz została ambasadorką reklamową marki deserów, ciast i dodatków do pieczenia Gellwe. Gratulujemy. Wśród produktów firmy są Babeczki z kokosem, Babeczki pierniczki (sic!) i dodatki żelujące. Idealnie. Kariera Maryli ma w sobie coś z żelatyny. Ciągnie się od wielu, wielu lat.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną