Dlaczego Warszawa potrzebuje Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Kupić i nie chybić
Rozmowa z Joanną Mytkowską, dyrektorką Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, żegnającego się właśnie z tymczasową siedzibą.
„Nie interesowała nas pogoń za sensacją, ale analizowanie problemów. Staraliśmy się rozumieć i stworzyć przestrzeń do rozmowy, a nie podkreślać i podsycać podziały”.
Leszek Zych/Polityka

„Nie interesowała nas pogoń za sensacją, ale analizowanie problemów. Staraliśmy się rozumieć i stworzyć przestrzeń do rozmowy, a nie podkreślać i podsycać podziały”.

Piotr Sarzyński: – Niektórzy twierdzą, że należy pani do wąskiej „grupy trzymającej władzę” w polskiej sztuce współczesnej.
Joanna Mytkowska: – Czy chodzi o władzę w czekającym na zburzenie byłym sklepie meblowym? Bo poważnie mówiąc, na co dzień zajmuje mnie raczej rozwiązywanie bieżących problemów i unikanie przyszłych. Prowadzenie młodej instytucji, która buduje swoją siedzibę, to proces dynamiczny, nie ma nic wspólnego ze statycznym konserwowaniem władzy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj