Kultura

Z rezerwatu do lasu

Komiksy marca 2016

materiały prasowe
materiały prasowe
materiały prasowe

Jean Van Hamme to postać doskonale w Polsce znana, choćby za sprawą „Thorgala”, do którego przez lata pisał scenariusze. W pierwszym tomie wydanej właśnie w Polsce serii „Rani” (Wydawnictwo Komiksow-e, 3/6) przenosi nas z krainy wikingów do XVIII-wiecznej Francji uwikłanej w rozmaite polityczne zatargi. To komiks w konwencji płaszcza i szpady, znajdziemy tu zatem polityczne intrygi na najwyższym poziomie, małe i duże zdrady, a także francuską zdeprawowaną szlachtę. Zwrotów akcji z pewnością nie zabraknie. Szkoda tylko, że albumowi brakuje wyrazistej i stylowej kreski. Rysunki Francisa Vallesa są ciężkie, wręcz drewniane, pozbawione lekkości i autorskiego charakteru.

Ocena: 3/6

*

Tego problemu nie ma natomiast „Skalp” (Egmont, 5/6), jedna z głośniejszych serii komiksowych wydanych w ostatnich latach w USA. Polskie wydanie zbiorcze zawiera 11 oryginalnych zeszytów autorstwa duetu Jason Aaron&R.M. Guéra. Opowiadają historię młodego Indianina z plemienia Dakota, który po latach wraca do rodzinnego rezerwatu, by zastać go w opłakanym stanie – bezrobocie i alkoholizm to wcale nie największe problemy. „Skalp” jest brutalny i brudny, zarówno jeśli chodzi o fabułę, jak i rysunki. Scenarzysta (Aaron) zgłębił realia życia rdzennych mieszkańców USA i potrafił przełożyć to na frapującą opowieść.

Ocena: 5/6

*

Na koniec odpocznijmy od ludzkich problemów. „O rety! Przyroda” (Oficyna Multico, 5/6) to najnowszy album Tomasza Samojlika, autora komiksów dla dzieci i naukowca pracującego w białowieskim oddziale PAN. „O rety! Przyroda” nie jest rasowym komiksem, ale twórca sprytnie wykorzystuje język opowieści obrazkowej, by pokazać bogactwo przyrody i zachodzące w niej procesy. Na ogromnych, świetnie zaprojektowanych rozkładówkach przedstawia rozmaite pory roku w lesie, na łące czy w mieście. Mały czytelnik znajdzie tu dziesiątki gatunków zwierząt i roślin, a samą książkę może czytać i podziwiać godzinami.

Ocena: 5/6

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Ukraińska kelnerka o swojej pracy w polskich hotelach

Kobiety traktują nas jak powietrze, mężczyźni często proponują nam seks, a dzieci uważają za służące, którym nie należy się szacunek – opowiada Ukrainka, która od czterech lat pracuje na polskim wybrzeżu.

Katarzyna Zdanowicz
17.07.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną