Muzyka ludowa idzie do miasta

Oda do dzikości
Co telewizja przez dekady psuła, teraz próbuje naprawić. „Dzika muzyka”, seria dokumentów o polskiej muzyce tradycyjnej, wiejskiej, ma jej przywrócić dobre imię.
Kapela Tęgie Chłopy
materiały prasowe

Kapela Tęgie Chłopy

Gdyby czerpać informacje o polskiej muzyce wiejskiej wyłącznie za pośrednictwem pilota do telewizora, można by dostać na nią alergii jak na kocią sierść. Przez dekady kierownictwo telewizji publicznej – i nie tylko jej – sugerowało Polakom, że ich korzenie to zespoły pieśni i tańca albo okraszone pseudoludowymi wstawkami disco polo. Te pierwsze mogły odstraszać uszminkowaną, wypudrowaną imitacją „tradycji”, bo w rzeczywistości muzykę komponowano, teksty wypłukano z symboliki, choreografia była co najwyżej à la polska wieś.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj