Literackie opowieści o polskiej prowincji

Nowa wieś
Od kilku lat coraz wyraźniej widać, że to, co najciekawsze w nowej polskiej literaturze, to opowieści o wsi, której już dawno nie ma.
Wsi tradycyjnej już nie ma (nawet ta z lat 80. była nadgryziona zmianami), kultury chłopskiej od dawna również.
Mirosław Gryń/Polityka

Wsi tradycyjnej już nie ma (nawet ta z lat 80. była nadgryziona zmianami), kultury chłopskiej od dawna również.

Wieś wyłazi nam dziś z każdego kąta. Takiej wsi, jaka istniała jeszcze w latach 80. i wcześniej, już nie ma, a w literaturze jest jej coraz więcej. I nie jest to powierzchowna moda. Wystarczy policzyć, ile ukazało się takich książek: Wioletta Grzegorzewska „Guguły”, Maciej Płaza „Skoruń”, Andrzej Muszyński „Podkrzywdzie”, Jakub Małecki „Dygot”. Teraz dostaliśmy do rąk historyczną chłopską epopeję „Galicyanie”, brawurowy, pełen rozmachu debiut wrocławskiego dziennikarza Stanisława Aleksandra Nowaka.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj