Kultura

Licytacja na ofiary

Andrij Bondar o trudnych stosunkach polsko-ukraińskich

„Liczę, że problemy w relacjach polsko-ukraińskich jakoś się rozwiążą”. „Liczę, że problemy w relacjach polsko-ukraińskich jakoś się rozwiążą”. Rafał Komorowski / Wikipedia
Rozmowa z Andrijem Bondarem, ukraińskim pisarzem i tłumaczem polskiej literatury, o psujących się relacjach polsko-ukraińskich.
Andrij Bondar, poeta, pisarz i tłumaczAdam Jagielak Andrij Bondar, poeta, pisarz i tłumacz

Justyna Sobolewska: – Jest pan w Polsce od lutego na stypendium Gaude Polonia, tłumaczył pan opowiadania Sławomira Mrożka. Czy ostatnio odczuł pan zmianę nastawienia wobec Ukraińców?
Andrij Bondar: – Mam wrażenie, że przez ostatnie dwa miesiące wali się mój świat. I nie tylko mój. To świat wszystkich ludzi siłą życia czy wyboru rozdartych między Ukrainą a Polską.

Jeszcze w kwietniu, pamiętam, mówił pan, że tu, w Polsce, czuje się szczęśliwy…
A teraz mam poczucie, że 17 lat mojej pracy translatorskiej leży w gruzach, że nikomu nie była potrzebna.

Polityka 31.2016 (3070) z dnia 26.07.2016; Kultura; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Licytacja na ofiary"

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020