Mea pulpa
Hasło „Durczok leci” będzie wreszcie znaczyło coś innego.

• Onet ruszył z nową ramówką. Od porannego Jarka Kuźniara, odpytującego gości w samochodzie, po Michała Pola dryblującego wiedzą o futbolu. Warto podglądać. Równie chętnie bym uzdrowił ramówkę stacji telewizyjnych, ale, niestety, istnieje Kodeks karny.

Agata Młynarska, redaktor naczelna wydawanego przez sieć Rossmann miesięcznika „Skarb”, zrezygnowała ze stanowiska. A wszystko przez krytyczny artykuł na temat 500 plus. W sklepach Rossmann można kupić środek do likwidowana brzydkiego zapachu. Teraz się przyda.

Kamil Durczok powrócił. Jako właściciel serwisu Silesion.pl, poświęconego sprawom Śląska i okolic. Redakcja ma 20 osób, a materiały wideo będą powstawały także przy pomocy dronów. Hasło „Durczok leci” będzie wreszcie znaczyło coś innego.

• Jedyny kabaret, który postanowił zostać na Woronicza, świętuje swój sukces. Program kabaretu OT.TO zatytułowany „Żarty i bardy” śledzi 500 tys. widzów. Nie jest to jeszcze poziom „Studia Yayo”, ale równie zabawne jak dni otwarte w więzieniu.

• Nowy program TVP2 zatytułowany „Szeptem”, dotyczący dramatycznych przeżyć i dylematów etycznych, miała poprowadzić Ewa Błaszczyk. A poprowadzi Anna Popek. Jak widać, pierwszy odcinek będzie o braku dylematów etycznych.

• TVP szykuje się do produkcji serialu historycznego pod tytułem „Wyklęci”. Ma to być opowieść o losach oddziału podziemia antykomunistycznego. Aktualnie trwają prace nad scenariuszem, który powinien powstać jeszcze przed zakończeniem zdjęć.

• Kolejny sukces TVP2. Nowe reality show zatytułowane „Kochanie, ratujmy nasze dzieci” przegrywa ze wszystkimi konkurentami. Program o odchudzaniu lub dokarmianiu dzieci regularnie zniechęca widownię. Czyli skutecznie traci wagę.

• Nowy, autorski talent show o śpiewających dzieciach TVP1 zatytułowany „Hit Hit Hurra!” traci widzów z zastraszającą prędkością. Obecnie ogląda go połowa widzów mniej niż miesiąc temu. No cóż. Dorośli. Najbardziej przygnębiający element każdej bajki dla dzieci.

• Specjalista od wszystkiego Michał Piróg napisał nową książkę, „Wszystko jest po coś”. Celebryci pisarze to fenomen, potrafią napisać więcej, niż rozumieją. Podobno 5 proc. lodu Antarktydy to mocz pingwinów. 5 proc. polskich książek to g… celebrytów.

• Jest płyta Agnieszki Chylińskiej. Po siedmiu latach przerwy. Po zapoznaniu się z materiałem ruszyły spekulacje. Czy wokalistka się rozwodzi, czy zamierza zjeść własne dzieci? Bzdura. Okazuje się, że istnieje najbardziej hardkorowy narkotyk: rzeczywistość.

• Jest jedna, jedyna godna następczyni Ani Przybylskiej. Jej córka Olivia wystąpiła w reklamie firmy odzieżowej Reserved. 14-latka w świecie modelek wypadła znakomicie. Teraz należałoby tatę futbolistę zapytać: czy to tylko wypożyczenie czy już transfer?

• Po Czarnym Proteście – na prawicy intelektualna erekcja. Paweł Kukiz błysnął stwierdzeniem „Trzeba było zdawać sobie sprawę, komu się dawało to ciało, i kiedy się dawało”. To tak, jakbym stwierdził: Paweł to owoc złego założenia rodziców. Jego tata źle założył prezerwatywę.

• Wreszcie jest książka bez celebryckiego neonu. „Nietypowa baba jestem” to rozmowa aktorki Anny Seniuk z własną córką Magdaleną. Możemy się dowiedzieć, że pani Anna miała zagrać w filmie „Faraon”, ale ktoś ją wykolegował. Też od razu myślicie o nim?

• Papierkiem lakmusowym społecznej wrażliwości po „Czarnym poniedziałku” okazała się Dorota Wellman. Na jej głowę prawicowi siepacze zrzucili największy kaliber. Były i krowy, i zapłodnienie, i seks. Czyli to, o czym myślą najczęściej.

• Walka Krzysztofa Gojdzia o zostanie celebrytą przyjmuje coraz bardziej karykaturalne rozmiary. Tym razem chirurg gwiazd obrał sobie za ofiarę modelkę Olę Ciupę, z którą ruszył w objazd imprezowych ścianek. Jak mawiają sadyści: rozpacz też potrafi bawić.

Robert Lewandowski wyznał ostatnio, o co proszą go fani w listach: o pożyczkę 30 tys. zł, „bo w kasynie ktoś postawił na czarne i przegrał, a teraz, jak mu dam kasę, to postawi na czerwone i się odegra”. Mam to samo. Z biało-czerwonymi.

• Dramat Joanny Moro. Okazało się, że odtwórczyni roli Anny German w popularnym serialu żałuje swojej decyzji. Od zakończenia serialu Joanna nie dostaje żadnych propozycji, bo kojarzy się producentom z Anną German, a ona nie żyje.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną