Co łączy malarstwo polskie i węgierskie

Portret bratanka
Ostatnio często porównujemy nasze doświadczenia z węgierskimi. Zwiedzając wystawę malarstwa Węgrów w Muzeum Narodowym w Krakowie, możemy to zrobić na planie artystycznym.
Wzruszający „Uchodźcy” Pála Vágó z 1882 r.
Muzeum Narodowe w Krakowie

Wzruszający „Uchodźcy” Pála Vágó z 1882 r.

Pretekstów do porównań jest kilka. Przede wszystkim wystawa obejmuje „złoty wiek” malarstwa węgierskiego, a więc lata 1836–1936, które i dla polskiej sztuki były czasem wyjątkowo obfitym. Po drugie, mamy do czynienia z dwoma narodami, które wiele łączyło. Wspólny epizod jagielloński, podobna historyczna pamięć o potędze (ich tysiąclecie przypadało o siedem dekad wcześniej niż nasze), ale i świadomość życia w cieniu potężniejszych sąsiadów, podobne aspiracje do obecności w Europie, ale i do budowania oraz podtrzymywania własnej tożsamości.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj