Jak działają w sieci legalno-pirackie hybrydy

Piraci się legalizują
Częściej płacimy za kulturę w sieci, co próbują wykorzystać serwisy kojarzone z nielegalnymi treściami, opakowując piractwo jako nowy model biznesu.
Piractwo w internecie ma się nieźle. Bo choć bariery dostępu są redukowane, nigdy całkowicie nie znikną.
Mirosław Gryń/Polityka

Piractwo w internecie ma się nieźle. Bo choć bariery dostępu są redukowane, nigdy całkowicie nie znikną.

Polacy coraz częściej chodzą do kina – normą stało się coroczne bicie rekordów sprzedanych biletów. Chętniej też płacimy za kulturę w sieci, na co dowodem nie tylko rosnące rynki ebooków i audiobooków, ale również rozwój segmentu VOD, czyli wideo na żądanie, gdzie w ostatnim czasie wydarzeniami były debiuty nad Wisłą Netflixa i Showmaxa, w mniejszym stopniu także Amazon Prime Video.

Coraz trudniej o wymówki dla osób korzystających z nielegalnych treści w sieci.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj