Czego uczy „Generał Ciupinek”

Wojna nie zabawa
„Generała Ciupinka” można potraktować jako świadectwo epoki niedostatków, ale i opowieść o dorastaniu w cieniu wojny. Książka Barbary Tylickiej i Henryka Jerzego Chmielewskiego – Papcia Chmiela – jest też zaproszeniem, również w graficznym sensie, do komiksowego świata „Tytusa, Romka i A’Tomka”.
materiały prasowe

Areną przygód Generała Ciupinka i jego oddziału – Buraczka i Zapałki – staje się „siedem ulic głównych i jedna Topolowa Aleja – słowem, całe miasteczko”. Jak donosi przewodnik po powieściowych Łysobykach Wielkich, w miasteczku „dokuczliwych komarów brak”. A co jest? Autobus kursujący na linii „Rynek–Młyn” – z zastrzeżeniem, że kiedy „chodził młyn, to stał autobus i odwrotnie, kiedy autobus był na chodzie, to młyn był nieczynny”, kolektura Toto-Psotka czy wreszcie lochy w ruinach starego browaru odkryte przez Ciupinka tuż przed turystyczną ekspansją miasteczka.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną