Salman Rushdie o niedouczonej Ameryce i nowej powieści

Kraj z bańki
Rozmowa z Salmanem Rushdiem o życiu w Nowym Jorku, niedouczonej Ameryce i właśnie wydanej powieści „Złoty dom Goldenów”.
Pisarz w swym nowojorskim mieszkaniu na Manhattanie, 2016 r.
Axel Dupeux/Redux/EAST NEWS

Pisarz w swym nowojorskim mieszkaniu na Manhattanie, 2016 r.

materiały prasowe

'Stany to kraj ludzi bardzo źle wykształconych. Z drugiej strony jest to kraj bardzo apatyczny politycznie, 90 mln ludzi nie głosowało w ogóle.'
Fronteiras do Pensamento/Wikipedia CC BY 4.0

"Stany to kraj ludzi bardzo źle wykształconych. Z drugiej strony jest to kraj bardzo apatyczny politycznie, 90 mln ludzi nie głosowało w ogóle."

Justyna Sobolewska: – Po niemal 20 latach w Stanach czuje się pan już nowojorczykiem?
Salman Rushdie: – Mam poczucie, że należy się bardziej do miast niż do krajów. Indie nie są jak Bombaj ani Anglia jak Londyn, a nic w Ameryce nie przypomina Nowego Jorku. Na długo przez Trumpem wielu Amerykanów czuło nieufność wobec New York City. Przez krótką chwilę, po 11 września, wszyscy udawali, że kochają to miasto, a potem wszystko wróciło do normy. Ja czuję przynależność do metropolii, jestem pisarzem wielkiego miasta, bo to jest miejsce, gdzie wiele ludzkich historii zderza się ze sobą, wiele różnych światów stoi obok siebie, choćby w metrze. Po 20 latach myślę, że tak naprawdę jestem nowojorczykiem, chodzę na mecze bejsbola i jestem kibicem New York Yankees.

W powieści „Złoty dom Goldenów” pojawia się Muzeum Tożsamości, którego nie ma, ale kto wie, może kiedyś w Nowym Jorku powstanie.
Kilku nowojorskich dziennikarzy pytało o adres. Napisałem powieść o rodzinie, która próbuje zmienić tożsamość, zastąpić ją fikcją. Sfera tożsamości wydaje mi się bardzo problematyczna. To, co dzisiaj nazywamy polityką tożsamości, próbuje, moim zdaniem, wepchnąć ludzi w wąskie definicje. Myślę, że to jest niebezpieczne, bo im węziej człowiek definiuje sam siebie, tym łatwiej o konflikt z innymi ludźmi. Tymczasem jako pisarz wiem, że człowiek nie ma jednej tożsamości: każdy jest wieloma osobami naraz, w pewnych aspektach naszego życia możemy być szlachetni, w innych tchórzliwi, na przykład jako rodzice zachowujemy się inaczej niż jako podwładni w pracy, kim innym jesteśmy dla przyjaciół i dla kochanków. Jeśli tworzysz postaci, które mają jedną cechę charakterystyczną, to nie będą przekonujące.

W pańskiej powieści jeden z synów bohatera Nerona zmienił płeć.
Jedną z rzeczy, z których zdałem sobie sprawę, jest to, że jeśli żyjesz dziś w Nowym Jorku, tożsamość płciowa staje się niezwykle ważna – ludzie cały czas o tym rozmawiają. Znam dwoje ludzi, którym udało się dokonać zmiany płci, są szczęśliwsi, niż byli wcześniej. Także w Indiach, jeśli dorastasz w Bombaju, środowisko transseksualne jest bardzo widoczne. Kiedy byłem dzieckiem, wydawali mi się przerażający i fascynujący zarazem. Później, kiedy zostałem poproszony przez fundację Gatesa, by wziąć udział w projekcie dotyczącym AIDS w Indiach, pomyślałem, że dostałem klucz do świata, który dotąd znałem tylko z zewnątrz.

Lubię w pracy nad książką to, że kiedy kończysz ją pisać, masz wrażenie, że zgłębiłeś, doświadczyłeś czegoś więcej. Mam nadzieję, że tak samo jest z czytelnikiem. W wypadku postaci Nerona musiałem wiele się dowiedzieć o świecie, którego nie znam – o wielkim biznesie, gigantycznych pieniądzach i korupcji. Nie sądzę, żebym stał się ekspertem, ale nauczyłem się trochę, jak być oszustem.

A wracając do tożsamości – im głębiej w ten temat wchodzimy, tym więcej spotykamy ludzi, którzy bardzo ostro się o te kwestie spierają, choć właściwie są po tej samej stronie.

Pojawiały się głosy, że sukces Trumpa to w dużej mierze reakcja na polityczną poprawność.
Na pewno to się bardzo przyczyniło do jego wygranej. Ale po postępowej stronie barykady mamy cały czas gwałtowne walki o maleńkie różnice. Myślę, że w bardziej ogólnym sensie podziały na lewicy są dziś bardzo niszczące, tak jak spór między Hillary Clinton a Berniem Sandersem był bardzo niszczycielski.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną