Aktorów kłopoty z pamięcią

Pamięć nieabsolutna
Promptery, słuchawki, inspicjent z egzemplarzem sztuki na scenie. Kiedyś pamięć była ważną częścią warsztatu aktorskiego. Czy przestaje nią być w czasach, gdy stale podpieramy się pamięcią zewnętrzną?
W spektaklu „1984” w reż. Barbary Wysockiej aktorów asekurował inspicjent.
Krzysztof Bieliński

W spektaklu „1984” w reż. Barbary Wysockiej aktorów asekurował inspicjent.

Scenografia „Wielkiego Fryderyka” w reż. Jana Klaty w poznańskim Teatrze Polskim jest ascetyczna. Może dlatego, że tytułowy bohater nie należał, delikatnie mówiąc, do rozrzutników. Obok olbrzymich proporców przedstawiających agresywnie wyszczerzone zwierzęce paszcze składa się jeszcze z kilkunastu rozstawionych na scenie i widowni ekranów, na których wyświetlany jest tekst aktualnie wypowiadany przez aktorów.

Proporce mogą symbolizować zaborcze mocarstwa, w końcu rzecz dzieje się na dworze króla pruskiego po pierwszym i przed drugim rozbiorem Rzeczpospolitej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj