Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Nie tacy kontestatorzy

Nie tacy kontestatorzy. Pionierzy rosyjskiego undergroundu

Petersburg, rzeźbiarz Matwiej Makuszkin przy pracy nad pomnikiem Wiktora Coja, lidera zespołu Kino. Petersburg, rzeźbiarz Matwiej Makuszkin przy pracy nad pomnikiem Wiktora Coja, lidera zespołu Kino. Alexander Demianchuk/ITAR-TASS / PAP
Pokazywany u nas film „Lato” Kiriłła Sieriebriennikowa i książka Konstantego Usenki „Buszujący w barszczu. Kontrkultura w Rosji sto lat po rewolucji” pokazują Rosję od strony undergroundu, wciąż bardzo mało znanego w Polsce.
Wiktor Coj podczas koncertu w 1988 r.Alexander Shogin/ITAR-TASS/Getty Images Wiktor Coj podczas koncertu w 1988 r.

Głównymi bohaterami „Lata” są Majk Naumienko i Wiktor Coj, liderzy założonych w ostatniej dekadzie ZSRR zespołów Zoopark i Kino. Obaj zmarli na początku lat 90. i obaj stali się ikonami rosyjskiej niezależnej sceny muzycznej. Wbrew pozorom nie jest to jednak film biograficzny – raczej impresja o pionierskich czasach rosyjskiego rocka, zrazu tępionego zawzięcie przez władzę i lokalnych urzędników, a potem, na początku pierestrojki Michaiła Gorbaczowa, „zalegalizowanego”. Polski widz zapewne nie uniknie porównań z naszą sytuacją w analogicznym okresie, wszak i w PRL rodzimy rock nie był – delikatnie mówiąc – pupilem władzy, chociaż w latach 80. punkowe i nowofalowe kapele występowały z otwarcie antysystemowymi tekstami i nie były poddawane ostrym represjom z tego powodu.

Tego akurat w rzeczonym filmie nie zobaczymy, ale warto wiedzieć, że jeszcze niedługo przed objęciem władzy przez Gorbaczowa w Leningradzie, uchodzącym za centrum radzieckiego undergroundu artystycznego, milicja rozbijała prywatne wystawy malarstwa abstrakcyjnego i muzyczne kwartirniki (koncerty urządzane w prywatnych mieszkaniach). Co bardziej niepokornych artystów i tych zanadto zapatrzonych w Zachód nękano na różne sposoby, czasowo aresztując albo kierując do osławionych psychuszek. W tym czasie u nas postawangarda, sztuka krytyczna i nowa ekspresja królowały w państwowych galeriach, zaś „antysystemowi” punkrockowcy grali dla wielotysięcznej widowni oficjalnego festiwalu w Jarocinie.

Artemij Troicki, rosyjski publicysta i krytyk muzyczny mieszkający od kilku lat w Estonii, powiedział, że „Lato” nie podoba się muzykom z Petersburga – a zwłaszcza weteranom sceny alternatywnej – za to bardzo podoba się dziennikarzom z Moskwy.

Polityka 36.2018 (3176) z dnia 04.09.2018; Kultura; s. 90
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie tacy kontestatorzy"
Reklama