Kultura

Z Harzu na Kaszuby

Kultowy balet „Giselle”

Na zdjęciu tancerze Beata Giza i Filip Michalak Na zdjęciu tancerze Beata Giza i Filip Michalak materiały prasowe
Na przykładzie „Giselle”, dzieła wracającego właśnie na polskie sceny, da się opowiedzieć sporą część historii baletu, także tej naszej.
Maria Kielan jako Giselle w Operze Bałtyckiej.Krzysztof Mystkowski/KFP/Opera Bałtycka Maria Kielan jako Giselle w Operze Bałtyckiej.

Gdy w styczniu 1848 r. w Teatrze Wielkim odbyła się polska premiera „Giselle”, na czele baletu warszawskiego stał oficjalnie słynny Filippo Taglioni. Faktyczne kierownictwo sprawował jednak Roman Turczynowicz. I choć wcześniej jego pierwszy samodzielny balet „Okrężne pod Kielcami” wystawiono tylko cztery razy, gdyż jako „zbyt wieśniaczy” i tętniący polskością nie spodobał się możnym protektorom i rosyjskim administratorom, mógł – jako pierwszy baletmistrz Polak – w miarę samodzielnie kształtować repertuar.

Polityka 43.2018 (3183) z dnia 23.10.2018; Kultura; s. 88
Oryginalny tytuł tekstu: "Z Harzu na Kaszuby"
Reklama

Czytaj także

Historia

Wojna secesyjna: arystokrata Lee kontra łachmyta Grant

150 lat temu skończyła się wojna secesyjna. Armiami stron dowodzili generałowie Robert Edward Lee i Ulisses Grant. Reprezentowali dwie bardzo odmienne wersje sukcesu z amerykańskiego snu.

Grzegorz Mathea
14.04.2015