Kultura

Robota Robota

„Bohemian Rhapsody”: filmowa biografia Queen

Rami Malek jako Freddie Mercury. Rami Malek jako Freddie Mercury. BEW
„Bohemian Rhapsody” skutecznie znieczula widza klasyczną rockową muzyką, żeby nie bolał płynący z ekranu morał: nie każdy wielki życiorys da z automatu wielki film.

Z punktu widzenia miłośnika muzyki rockowej taki seans to idealna forma zapalenia znicza wielkiemu Freddiemu Mercury’emu przed 27. rocznicą śmierci. Z punktu widzenia sztuki filmowej – pełen problemów efekt przeciągniętego procesu produkcji. Bo jak opowiedzieć w nieco ponad dwie godziny, z odpowiednią osią dramaturgiczną, historię grupy, która w tym składzie działała ponad 20 lat, a kulminacji i zwrotów akcji w jej karierze było wiele?

Zmieniający się w ciągu ośmiu lat produkcji zespół twórców ostatecznie opowiada historię rekordowo sprzedającej się angielskiej grupy rockowej (wynikami na brytyjskiej liście bestsellerów przebili Beatlesów) przez pryzmat głośnego koncertu na Wembley podczas charytatywnej imprezy Live Aid w 1985 r.

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Syn, który nie rozstał się ze swoją matką – częsta przyczyna małżeńskich kryzysów

Prof. Bogdan de Barbaro o relacjach z teściowymi i teściami, babciami i dziadkami.

Agnieszka Krzemińska
17.04.2019
Reklama