Kultura

Mea pulpa, czyli kronika popkulturalna Kuby Wojewódzkiego

Kronika popkulturalna Kuby Wojewódzkiego.

• Senator tapicer Waldemar Bonkowski został wyrzucony z PiS. Szkoda. Tapicerstwo to rodzaj rzemiosła zajmującego się obijaniem. Waldek najbardziej lubił obijać gejów, lesbijki, uchodźców oraz ubeckie wdowy.

• Warner Bros. zekranizuje powieść Doroty Masłowskiej „Inni ludzie”. Reżyserką będzie nagrodzona w Cannes za dokument Aleksandra Terpińska. To dobry wybór. Książka Doroty to też dokument. Pokazujący, że to nie społeczeństwo nas niszczy, tylko my zabijamy w sobie to, co najpiękniejsze. Aby do niego pasować.

• Znany komentator sportowy Tomasz Zimoch został jedynką na liście Koalicji Obywatelskiej w Łodzi. Komentator sportowy i KO mają coś wspólnego. Komentują z boku, ale nie uczestniczą.

• Bohaterem tygodnia był pan profesor nadzwyczajny Jędraszewski Marek, na co dzień duchowny rzymskokatolicki. Otóż profesor wyznał, że zagraża nam „tęczowa zaraza LGBT”. Wielkie słowa wielkiej osoby. Tak wielkiej, że przesłaniającej wszelkie myśli o Bogu.

• Robert Lewandowski wprowadził na rynek swój własny napój dla sportowców o nazwie RL9pro. Jest to kompozycja witamin, magnezu i potasu. Wielu krytyków zarzucało zawodnikowi, że wychodzi z lodówki. Teraz przynajmniej wiemy, po co do niej wchodzi.

• Philipp Plein naszej kinematografii, czyli Patryk Vega, planuje nakręcić film poświęcony korupcji w polskiej piłce nożnej. W jednej z głównych ról zobaczymy Zbyszka Zamachowskiego. Zbyszek ma coś wspólnego z piłką. Ciężko mu wrócić do ekstraklasy.

• Jurek Owsiak na zakończenie Pol’and’Rock Festivalu wygłosił swoją homilię do zebranych. Była pełna patriotycznego żaru, postawy obywatelskiej oraz troski o aktywność demokratyczną młodego pokolenia. Chciałoby się napisać krótko: Ku... a, w punkt.

• Michał Figurski na antenie Antyradia dość złośliwie zażartował z Ewy Minge. Reakcja mediów tradycyjna. Reakcja partnerki Michała Karoliny Piotrowskiej charakterystyczna. Odcięła się od wszystkiego. Odwaga jest jak dieta. Można ją uprawiać tylko teoretycznie.

• Najgorętsze reality show na świecie. Niekwestionowany hit wśród programów randkowych. Tak reklamowany jest program „Love Island”, który codziennie będzie emitowany w Polsacie. Zasady są proste. Pięć pań, pięciu panów i egzotyczna wyspa. Widz też z każdym sezonem coraz bardziej egzotyczny.

• Oto pierwszy zdecydowany. Piotr Stramowski wyznał jednoznacznie: Dla telewizji publicznej nie gram. Gratulacje. Niestety nie można tego powiedzieć o innych aktorach. Widocznie odwaga jednych nie może istnieć bez strachu innych.

• Aktor Redbad Klynstra zadał publicznie pytanie: czy w PL pedofile są częścią LGBT+, czy nie? Szybko odpowiedzieli twórcy serialu „Na dobre i na złe”, dziękując mu za współpracę. Przypomina mi się cytat z filmu: „Chce pan być niegrzeczny czy tylko głupi”.

• Rafał Ziemkiewicz został (na chwilę – red.) felietonistą dziennika „Fakt”. Doskonały wybór. Człowiek, który nazywa Żydów parchami, papieża idiotą oraz publicznie twierdzi, że do LGBT trzeba strzelać, to ozdoba każdej redakcji. Od Monachium 1923 po Warszawę 1968.

• Podczas koncertu zespołu Kult na Pol’and’Rock Festival na telebimach pojawiły się zdjęcia Jacka Kurskiego, Danuty Holeckiej czy Michała Adamczyka w mundurach ze stanu wojennego. Ładna lekcja historii. Stan wojenny miał swoje dobre strony. Przynajmniej wyłączyli TVP.

• Grzegorz Krychowiak idzie jak burza. Przynajmniej poza boiskiem. Zawodnik Lokomotiw Moskwa zainwestował 750 tys. zł w aplikację treningową, która łączy ćwiczących z trenerami personalnymi. W biznesie to się nazywa ciąg na bramkę. Ale w tym przypadku to byłaby zwykła złośliwość.

• Do TV wraca program-monstrum zatytułowany „Czar par”. Poprowadzą go Maciej Kurzajewski i Izabella Krzan. „Czar par” był hitem telewizji w latach 1993–96. Zakończył się w sądzie. Powodem były plotki, że prowadzący go Krzysztof Ibisz jeszcze się nie urodził.

• Podczas koncertu „Disco pod gwiazdami” odbywającego się w Białymstoku Doda wystąpiła w tęczowej pelerynie, wykonując przebój Alicji Majewskiej „Odkryjemy miłość nieznaną”. Brawo. Liczę, że przy następnej okazji zaśpiewa dla Marka Kuchcińskiego szlagier Wilków: „Lecę, bo chcę”.

Reklama

Czytaj także

Współczesny

Po co właściwie żyjemy? Jaki jest sens życia?

Cóż bardziej jałowego niż pytanie o sens życia? Brzmi patetycznie, a nawet infantylnie. Dorośli unikają takiej frazeologii, jedynie młodzież czasami na nią się jeszcze nabiera. Tylko właściwie dlaczego pytanie o sens życia wzbudza zażenowanie?

Jan Hartman
25.09.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną