Kultura

Zwrot, ale nie odwrót

Rozmowa z Wilhelmem Sasnalem

Wilhelm Sasnal Wilhelm Sasnal Ian Nicholson/PA Images / Getty Images
Imprezę powinno się opuścić w jej najlepszym momencie – mówi o swojej karierze Wilhelm Sasnal, najbardziej doceniany polski malarz swojego pokolenia, a dziś w równej mierze filmowiec.
Cykl portretów Wilhelma Sasnala na wystawie w Galerii Whitechapel.Mateusz Skwarczek/Agencja Gazeta Cykl portretów Wilhelma Sasnala na wystawie w Galerii Whitechapel.

ALEKSANDER ŚWIESZEWSKI: – Co się stało ze słynnym efektem Sasnala? Wypalił się?
WILHELM SASNAL: – Mam nadzieję. To był bagaż, z którym nie do końca sobie poradziłem. Bagaż i dobrego, i złego. Nigdy jakoś specjalnie nie zabiegałem o poklask, w każdym razie nie był powodem mojej pracy. Spotkało mnie uznanie oraz trochę takiego pustego blichtru. Zacząłem być swego rodzaju sztandarowym malarzem, co, muszę przyznać, było trudne i krępujące. Zależy mi raczej na spokojnym życiu.

Polityka 40.2019 (3230) z dnia 01.10.2019; Kultura; s. 91
Oryginalny tytuł tekstu: "Zwrot, ale nie odwrót"

Czytaj także

Kraj

Osamotnienie – dżuma współczesności?

Mamy w Polsce 5 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. Na razie co czwarte gospodarstwo. W 2035 r. – co trzecie.

Ewa Wilk
08.02.2019