Kultura

Miasto w pnączach

Kawiarnia literacka: Piotr Paziński

Badacze Majów do dziś spierają się o przyczyny upadku Palenque.

Podobno najpiękniej wyglądają zaraz przed zmierzchem, kiedy ostatnie promienie słońca przedzierają się przez gęstwinę dżungli i gdy rude światło kładzie się na omszałych murach, wydobywając delikatny rysunek reliefów na frontonach pałaców i sanktuariów. Ale i przed południem, zanim nad dżunglę zejdzie dręczący upał i ucichną małpy, prezentują się okazale. Osypane frontony świątyń, majestatyczne ruiny pałaców, pogruchotane schody wiodące w głąb wilgotnego lasu, opustoszałe boiska do gry w piłkę, rozsypane kolumny, zwietrzałe wapienne stele, na których gdzieniegdzie widać resztki inskrypcji i kolorowych, malowanych płaskorzeźb.

Polityka 17.2020 (3258) z dnia 21.04.2020; Kultura; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Miasto w pnączach"
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Urok małych liczb. Najlepsze polskie apartamentowce

Zamiast balkonów na długość stopy i niedoświetlonych parapetów są szerokie tarasy i wielkie okna, zamiast anonimowości – przestrzenie, które sprzyjają spotkaniom z sąsiadami. Najlepsze polskie apartamentowce mają mało mieszkań, wyjątkową architekturę i położenie. Niestety, kameralne wciąż znaczy rzadkie i ekskluzywne.

Marta Polny
28.09.2021