Kultura

Kawa na początek

Najpierw zachodzi się na kawę. Przedostatni felieton Jerzego Pilcha

Jerzy Pilch Jerzy Pilch Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta
Ten tekst otrzymaliśmy od Jerzego Pilcha w lutym, a w marcu przygotowywaliśmy do druku. Traf chciał, że z dnia na dzień zamknięto wtedy kawiarnie. Nie przewidzieliśmy jednego: że gdy znów się otworzą, Autor nie będzie mógł do nich wrócić.

Za panieństwa przed każdym posiłkiem zamawiała kawę. Początkowo brałem ten obyczaj za zwykłe dziwactwo, siłową ekstrawagancję czy wyższą konieczność dietetyczną. To ostatnie przypuszczenie pasowało – akurat wpadł mi w ręce wywiad z powszechnie znaną trenerką trawienia, w którym ta wirtuozka żarcia ciekawego, skutecznego i w porę zalecała obiady a tergo (od kawy do zupy), bo to dobre jest ogólnie na wszystko – szczególnie na wzdęcia. Spróbowałem i faktycznie przez chwilę czułem się jak przeistoczony w postać literacką Wieniedikt Jerofiejew.

Polityka 24.2020 (3265) z dnia 08.06.2020; Felietony; s. 98
Oryginalny tytuł tekstu: "Kawa na początek"

Czytaj także

Społeczeństwo

Życie w strefie anty-LGBT

W ostatnich miesiącach miasteczko Tuchów w Małopolsce jest jak wierna miniatura współczesnej Polski – społecznie, politycznie, religijnie, środowiskowo i nerwowo.

Marcin Kołodziejczyk
25.09.2020