Kultura

Cnoty wspólnoty

Odkrywanie Goethego

Goethe, czytany dziś, odświeża ideały humanistyczne. Goethe, czytany dziś, odświeża ideały humanistyczne. Mirosław Gryń / Polityka
Długo, bo aż 127 lat, musieliśmy czekać na pełny i współczesny przekład jednego z najważniejszych dzieł literatury europejskiej. Ale dziś ten słabo znany do tej pory w Polsce utwór Goethego może nam się bardzo przydać.
Portret Johanna Wolfganga von Goethe autorstwa Josepha Karla Stielera.Pierre André/Wikipedia Portret Johanna Wolfganga von Goethe autorstwa Josepha Karla Stielera.

To wydarzenie literackie wielkiej wagi, zważywszy na to, jakie znaczenie ma powieść „Lata nauki Wilhelma Meistra” Goethego dla europejskiej kultury. Zdaniem filozofa Friedricha Schlegla była tak samo ważnym zjawiskiem epoki jak rewolucja francuska. Ale w Polsce „Wilhelm Meister” nie miał szczęścia. Jedyny, archaiczny i niepełny, XIX-wieczny przekład Piotra Chmielowskiego przez lata był właściwie niedostępny. Dopiero teraz doczekaliśmy się nowego tłumaczenia pierwszej części utworu, czyli ponad 700-stronicowych „Lat nauki Wilhelma Meistra”, dokonanego przez Wojciecha Kunickiego i Ewę Szymani (druga część to „Lata wędrówki Wilhelma Meistra”).

Polityka 27.2020 (3268) z dnia 30.06.2020; Kultura; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Cnoty wspólnoty"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021