Kultura

Chłopak z gitarą

Eddie Van Halen: chłopak z gitarą

„Eddie najszczęśliwszy bywał w samotności, ze swoją gitarą”. „Eddie najszczęśliwszy bywał w samotności, ze swoją gitarą”. Getty Images
Eddie Van Halen zmarł, ale przed śmiercią ocalił gitarę elektryczną, czyniąc z niej na nowo przedmiot pożądania.
Eddie Van Halen podczas koncertu w 2014 r.Abby Gillardi/Wikipedia Eddie Van Halen podczas koncertu w 2014 r.

Nie wszyscy załamują się w pandemii wynikami sprzedaży. Andy Mooney, dyrektor firmy Fender, jednego z czołowych producentów gitar elektrycznych, z dużym zadowoleniem ogłosił właśnie najlepszy rok pod względem wielkości sprzedaży w historii kalifornijskiej firmy. A ta działa od 76 lat. Mniej więcej w tym samym czasie hossę potwierdził konkurent z Gibson Brands Inc., 118-letni producent instrumentów z siedzibą w Nashville. Prezes tej firmy z pewnym zakłopotaniem ogłosił, że wprawdzie na początku zamknęli fabryki i sprzedaż spadła do zera, za to latem wręcz nie mogli nadążyć z dostawami.

Polityka 43.2020 (3284) z dnia 20.10.2020; Kultura; s. 92
Oryginalny tytuł tekstu: "Chłopak z gitarą"
Reklama

Czytaj także

Historia

Droga sztuka – w co się teraz inwestuje

Aukcyjny rynek sztuki w Polsce w swojej 30-letniej historii przeżywał hossy i bessy, mody i nagłe zwroty. Ale mniej więcej od roku po prostu staje na głowie.

Piotr Sarzyński
22.07.2021