Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kultura

Stanisław Lem: Twórca z przyszłością

Stanisław Lem: twórca z przyszłością

Stanisław Lem (1921–2006) – klasyk polskiej fantastyki naukowej, autor m.in. „Solaris”, „Bajek robotów” i „Dzienników gwiazdowych”. Stanisław Lem (1921–2006) – klasyk polskiej fantastyki naukowej, autor m.in. „Solaris”, „Bajek robotów” i „Dzienników gwiazdowych”. Jacek Barcz / EAST NEWS
Lemowski sceptycyzm i kreatywność są ciągle potrzebne, a w stulecie jego urodzin pamięć o największym polskim fantaście będziemy obudowywać w instytucjonalne ramy.
Polityka

14 lat po jego śmierci teksty o Stanisławie Lemie z reguły nadal wyliczają rzeczy, które przepowiedział dawno temu. Pisać, że przewidział wirtualną rzeczywistość, inwazje wirusów komputerowych, druk 3D czy urządzenia do złudzenia przypominające dzisiejsze smartfony – to prawić komunały. Przypominać, że jeszcze w XX w. ostrzegał o zagrożeniu nowym terroryzmem, że zapowiadał rządy robotów sterujących naszymi poczynaniami na niwie matrymonialnej i zawodowej? To też dość szeroko dostępna wiedza. Pod koniec życia sam Lem wydawał się żartować z własnych zdolności do przewidywania przyszłych tendencji, a przede wszystkim z urodzaju takich teorii na temat przyszłości. Na końcu zbioru esejów „Okamgnienie” (2000 r.) opisuje najbardziej wymyślne scenariusze, kończąc tak: „Właściwie jednak te naiwne i prostoduszne prognozy, a raczej prognózki, stracą wszelką ważność już w pierwszej połowie nadchodzącego stulecia, ponieważ powszechna fantomatyzacja wywołana wdrożeniem kieszonkowych fantomatów, trochę mniejszych od współczesnego walkmana, otoczy i otuli każdego człowieka wizją takiego świata, wobec którego raj jest przechowalnią starych kaloszy”.

Jeśli ktoś nie pamięta, że Lem, pisząc o fantomatyzacji, miał na myśli tworzenie sztucznej rzeczywistości, zawsze może to sprawdzić w kilka sekund – korzystając ze smartfona, czyli przenośnego fantomatu wielkości dokładnie takiej, jak to autor opisał.

Czytanie Lema pozwala odnaleźć metafory dzisiejszego świata w najbardziej zaskakujących fragmentach. Weźmy „Powrót z gwiazd” (1961 r.). Dzielni kosmonauci wracają z wyprawy i zastają na Ziemi społeczeństwo, które – za sprawą dylatacji czasu, bo na miejscu upłynęło grubo ponad sto lat – jest już gdzie indziej, prowadzi życie pozbawione ryzyka i agresji.

Polityka 1/2.2021 (3294) z dnia 29.12.2020; Kultura; s. 106
Oryginalny tytuł tekstu: "Stanisław Lem: Twórca z przyszłością"
Reklama