Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Dziewczynka za siedem krów

Dziewczynka za siedem krów. Jak po wojnie wykupywano żydowskie dzieci

Szkoła przy gminie żydowskiej w Nowej Rudzie, ok. 1946–47 r. Szkoła przy gminie żydowskiej w Nowej Rudzie, ok. 1946–47 r. Forum/RSW / Forum
Nowa, znakomita książka reporterska Anny Bikont „Cena. W poszukiwaniu żydowskich dzieci po wojnie” wchodzi znowu w sam środek polskich sporów o ratowanie Żydów. I oświetla nieznany fragment powojennej rzeczywistości.
Anna BikontMateusz Skwarczek/Agencja Wyborcza.pl Anna Bikont

Dwa zeszyty Lejba Majzelsa Anna Bikont znalazła, kiedy pracowała nad książką o Irenie Sendlerowej. Szaroniebieskie, szesnastokartkowe, wyblakłe, z napisem „Sprawozdanie z podróży służbowych L. Majzelsa w sprawie poszukiwania dzieci znajdujących się w rękach Polaków”. W zeszytach były 52 nazwiska dzieci, o które ktoś z krewnych na świecie się upomniał. Lejb Majzels z Centralnego Komitetu Żydów w Polsce wsiadał w pociąg, autobus, na furmankę, czasem szedł piechotą do miejscowości, gdzie mógł znaleźć wspomniane dziecko.

Polityka 7.2022 (3350) z dnia 08.02.2022; Kultura; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Dziewczynka za siedem krów"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >