Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Filmy kożucha i miecza

Filmy kożucha i miecza. Jak wikingowie na nowo Zachód podbili

Kinowy „Wiking” Roberta Eggersa. Kinowy „Wiking” Roberta Eggersa. Focus Features / UIP
Renesans opowieści o wikingach trwa. Świetny kinowy „Wiking” Roberta Eggersa i serial „Wikingowie: Valhalla” to kolejne odsłony zjawiska, które zdążyło odcisnąć wyraźne piętno na zachodniej popkulturze.
Serial „Wikingowie: Valhalla”.Netflix Serial „Wikingowie: Valhalla”.

Wikingom udał się nie tylko podbój sporej części zachodniej Europy i Rusi oraz pierwsze wyprawy na kontynent północnoamerykański. Osiągnięcia, mitologia i legendy ludów Północy stanowią jedno z największych źródeł inspiracji dla współczesnej kultury popularnej. Trudno dziś wyobrazić ją sobie bez nieustraszonych wojowników marzących o wiecznej sławie w Valhalli i potężnych nordyckich bóstw zasiadających w Asgardzie. Najnowszy film Roberta Eggersa „Wiking” (który wszedł właśnie na ekrany polskich kin), serial „Loki” (polska premiera w czerwcu, gdy wystartuje serwis Disney+) oraz produkcja Netflixa „Wikingowie: Valhalla” to tylko kolejne odsłony tej fascynacji, która trwa już ponad dwa stulecia. I nic nie wskazuje, by miała się wyczerpać: przecież niebawem będziemy oglądać nowy komiksowy film o Thorze (reżyseruje Taika Waititi) i animację „Vikingskool” (Disney+) o szkole dla młodocianych pogromców północnych mórz.

Łatwo zrozumieć, dlaczego wikingowie budzą takie emocje. Są nośnym symbolem, który można modyfikować według własnych upodobań. Mogą być ucieleśnieniem siły, odwagi i determinacji – wszak dysponując ograniczoną technologią, dopłynęli nawet do wybrzeży Ameryki – lub okrucieństwa i przemocy (zwłaszcza w opisach kronikarzy z podbitych przez nich ziem). Odwołania do kultury ludów Północy można znaleźć niemal wszędzie: od oper Ryszarda Wagnera po „Immigrant Song” Led Zeppelin, od Szekspira po komiksy o Thorgalu, od „Władcy Pierścieni” Tolkiena po popularne gry wideo, takie jak „Assassin’s Creed: Valhalla”. Nawet Gal Asterix spotkał na swojej drodze nieznających lęku Normanów, a Kajko i Kokosz – rozbójników z Jomsborga.

„Wiking” Eggersa luźno przetwarza wątki legendy o księciu Amletcie, który mści się na swoim wuju za śmierć ojca (na tych samych opowieściach opierał się William Szekspir, pisząc „Hamleta”), ale choć wydarzenia historyczne film traktuje umownie, to stara się w jak największym stopniu dochować wierności realiom Północy z czasów wczesnego średniowiecza.

Polityka 18.2022 (3361) z dnia 26.04.2022; Kultura; s. 104
Oryginalny tytuł tekstu: "Filmy kożucha i miecza"
Reklama