Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kultura

W filmie i na estradzie

Andrzej Korzyński w filmie i na estradzie. Kompozytor środka

Andrzej Korzyński (1940-2022) Andrzej Korzyński (1940-2022) Anna Abako / EAST NEWS
Muzyka Andrzeja Korzyńskiego dla wielu była – jak w piosence – „echem dziecięcych lat”. Odkrywana po latach, okazała się czymś więcej.

Wyobraźnię muzyczną Polaków meblował przez cztery dekady. Najpierw w latach 60., gdy jako świeżo upieczony absolwent kompozycji i dyrygentury zaczął pracować w rozrywce. Odkrył Piotra Szczepanika, pisał mu przeboje, takie jak „Kochać” czy „Żółte kalendarze”, i akompaniował wraz z zespołem Ricercar ’64. Prezentował bigbit w kierowanym przez siebie Młodzieżowym Studiu Rytm w Polskim Radiu, a jednocześnie zaczął karierę w filmie – od „Wszystko na sprzedaż” Andrzeja Wajdy, reżysera, z którym – podobnie jak z Andrzejem Żuławskim (swoim kolegą ze szkolnej ławki) – stale przez lata współpracował.

Polityka 18.2022 (3361) z dnia 26.04.2022; Kultura; s. 107
Oryginalny tytuł tekstu: "W filmie i na estradzie"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >