Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kultura

Galanteria szatana

Galanteria szatana. Jak Behemoth został polskim zespołem eksportowym

Grupa Behemoth Grupa Behemoth materiały prasowe
W eksporcie polskiej muzyki popularnej próbowaliśmy wielu chwytów, ale najlepiej szło nam ze sprzedażą black metalu. Czy utrzymujący się w ścisłej czołówce Behemoth potwierdzi swoją pozycję najnowszym albumem?
materiały prasowe

Zanim Behemoth wyjdzie na scenę, na koncercie słychać podniosłe, muzyczne intro, w które wplecione zostały fragmenty amerykańskiego hymnu. Gdy do akcji wkraczają muzycy grupy, zgromadzony w sali tłum wreszcie dostaje godzinną dawkę brutalnego, melodyjnego black metalu. Światła, efekty pirotechniczne, kostiumy muzyków – to więcej niż koncert, to spektakl przyjmowany przez widzów z entuzjazmem. „Oglądanie występu Behemotha jest muzycznym odpowiednikiem kazania w kościele Baptystów. Sposób, w jaki dyrygują tłumem, show sceniczny i cała atmosfera sprawiają, że chcesz krzyczeć »Hail Satan« pod koniec występu” – pisał rozentuzjazmowany fan po koncercie Polaków w nowojorskim klubie Terminal 5.

Polityka 38.2022 (3381) z dnia 13.09.2022; Kultura; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Galanteria szatana"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >