Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kultura

Bunt w owczarni

Bunt w owczarni, czyli ludowy antyklerykalizm

Formacja R.U.T.A., czyli punk ludowy jako muzyczny wehikuł dla starych chłopskich pieśni buntu. Formacja R.U.T.A., czyli punk ludowy jako muzyczny wehikuł dla starych chłopskich pieśni buntu. Bartosz Bajerski
Im więcej w przestrzeni publicznej klerykalizmu, tym więcej oddolnego sprzeciwu wobec wpływów księży i hierarchii. Przekonuje o tym wydana właśnie książka Michała Rauszera o ludowym antyklerykalizmie.
materiały prasowe

Stereotyp jest silny, a dziś dodatkowo wzmacniany przez propagandę obecnej władzy: lud przeciwstawiany „elitom” ma być ostoją tradycyjnej polskości, a fundamentem owej tradycji jest oczywiście przywiązanie do Kościoła i szacunek dla księży. Teraz stosunek do Kościoła staje się przedmiotem gorącej debaty także w związku z reportażem TVN o winie Karola Wojtyły w kryciu księżowskiej pedofilii i przegłosowaną przez PiS kuriozalną uchwałą Sejmu w sprawie „obrony dobrego imienia św. Jana Pawła II”. W takiej atmosferze refleksja nad ludowym oporem wobec Kościoła wydaje się rodzajem prowokacji, ale spróbujmy.

Najpierw powtórka ze szkolnych lektur. W krótkiej przedmowie do „Dziadów, części II” Adam Mickiewicz wyjaśnia, czym jest obrzęd kultywowany „dotąd między pospólstwem w wielu powiatach Litwy, Prus i Kurlandii, na pamiątkę dziadów, czyli w ogólności zmarłych przodków”. Zaznacza, że obrzęd sięga czasów pogańskich, zaś „światłe duchowieństwo i właściciele usiłowali wykorzenić zwyczaj”, po czym bierze stronę „pospólstwa” przeciw „światłemu duchowieństwu”, co jest widomym znakiem romantycznego antyklerykalizmu, który z ludowych, pogańskich wierzeń starał się czynić przeciwwagę dla symbolicznej (i fizycznej) przemocy stosowanej wobec ludu przez władzę kościelną i polityczną.

Z kolei w wydanej prawie cztery dekady temu „Antropologii wsi polskiej XIX wieku” Ludwik Stomma przekonywał, że ostateczna i pełna chrystianizacja polskiej wsi nastąpiła historycznie bardzo późno, bo dopiero w drugiej połowie XIX w. Jeszcze w kolejnym stuleciu „zabobonne praktyki” były na wsi całkiem powszechne, zaś myślenie magiczne, do czego Kościół nie bardzo chce się przyznać, w dużym stopniu określiło specyfikę tzw.

Polityka 14.2023 (3408) z dnia 28.03.2023; Kultura; s. 92
Oryginalny tytuł tekstu: "Bunt w owczarni"
Reklama