Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kultura

Gwiazda o przejściach

Horror Britney Spears. Przez co przeszła i jak zgasła gwiazda ery milenialsów

Britney Spears Britney Spears Michelangelo di Battista / Getty Images
Britney Spears może i zdobyła sławę, ale nigdy nie zaznała wolności. Właśnie opublikowała swoje wspomnienia. To horror, nie autobiografia.
Koncert 18-letniej Britney w Rosemont, w Illinois, 1999 r.Paul Natkin/Getty Images Koncert 18-letniej Britney w Rosemont, w Illinois, 1999 r.

Tytuł „Kobieta, którą jestem” (w oryginale „The Woman in Me”) milenialsom wychowanym na telewizyjnych listach przebojów skojarzy się pewnie od razu z „I’m Not a Girl, Not Yet a Woman” – singlem Britney Spears z 2001 r. Wtedy, mając 20 lat, śpiewała, że nie czuje się już dzieckiem, ale i nie jest jeszcze kobietą. „Przyłapana gdzieś pomiędzy”, ciągle szukała własnej drogi, świadoma, że nie wszystko zawsze pójdzie po jej myśli.

Dziś trzeba raczej powiedzieć, że wszystko poszło nie tak. Może poza sprzedażą. W pierwszym tygodniu w samych Stanach Zjednoczonych rozeszło się ponad milion egzemplarzy biografii. Spears, która 13 lat spędziła pod ojcowską kuratelą, w szczycie sławy inkasowała drobny procent ze swoich zarobków. Ale powiedzieć, że po sądowych bataliach wreszcie odzyskała wolność, to nic nie powiedzieć. Ptak latami więziony w klatce nie wyfrunie ot tak, jeśli tylko drzwiczki się uchylą. Z Britney jest podobnie – wychodzenie z mentalnego więzienia to proces. Biografia w najlepszym wypadku jest elementem zdrowienia, a na pewno zgrzebną próbą opowiedzenia własnej wersji wydarzeń.

Piosenkareczka

Dzieciństwo Spears w punkcie wyjścia nie odbiegało zanadto od doświadczeń polskich nastolatków z prowincji, którzy wychowali się przy wtórze jej piosenek. Nie licząc może dostępu do broni i nawarstwienia traum. Britney dorastała w niewielkim miasteczku w Luizjanie, w domu z drewnianą boazerią i w czasach, kiedy dzieci „musiały przede wszystkim okazywać szacunek rodzicom i trzymać język za zębami. (Obecnie się to zmieniło – kładzie się nacisk na szacunek wobec dzieci)”. Wszyscy w mieście się znali, nosili tak samo i umieli strzelać, nie wyłączając dzieci. Dom źle się Britney kojarzył, bo rodzice wiecznie się kłócili.

Polityka 46.2023 (3439) z dnia 07.11.2023; Kultura; s. 85
Oryginalny tytuł tekstu: "Gwiazda o przejściach"
Reklama