„Polityka” poleca 5 najważniejszych wystaw tej jesieni. Kusama, Abramović i surrealiści
Marina Abramović: Wiedeń, Albertina Modern
Tej pani nie trzeba nikomu przedstawiać. W przyszłym roku jedna z największych artystek na świecie obchodzić będzie 80. urodziny. Nieco wcześniej w Wiedniu czeka nas wielka retrospektywa urodzonej w Belgradzie gwiazdy powojennej sztuki. Albertina podsumuje ponad pięć dekad działalności Abramović: od wczesnych lat 70. aż do połowy lat 20. XXI w. Znając rozmach wiedeńskiej galerii, bilety można rezerwować wręcz w ciemno. Otwarcie: 10 października.
Czytaj też: Marina Abramović: artystka satanistka?
Yayoi Kusama: Bazylea, Fondation Beyeler
Najsłynniejsza japońska artystka ma 96 lat. Tempa jednak nie zwalnia. Retrospektywa w Bazylei to siedem dekad jej pracy twórczej. Wystawa spróbuje uchwycić zjawisko, jakim jest Kusama dla sztuki przełomu XX i XXI w. Szykuje się jedno z wydarzeń jesieni, nie tylko na naszym kontynencie, ale w skali globalnej. A sama wystawa dopiero zaczyna podróż po Europie – po Bazylei ma dotrzeć do Kolonii (marzec) i Amsterdamu (wrzesień). Kto nie zdąży do Szwajcarii, będzie miał jeszcze dwie okazje. Otwarcie: 12 października.
Gerhard Richter: Paryż, Fondation Louis Vuitton
Jeszcze nie opadł kurz po ogromnej retrospektywie Davida Hockneya, a już nadciąga kolejny absolutny blockbuster. Dwóch najsłynniejszych współczesnych malarzy w jednym roku i pod jednym dachem? No cóż, po prostu Louis Vuitton. Był Hockney, będzie Gerhard Richter.