Tańcząc na bębnach sala
Mija 50 lat od wydania najsłynniejszej chyba afrykańskiej powieści.

Kongo i djembe przechowują ducha zahartowanej słońcem Afryki. Chinua Achebe oddaje ducha Czarnego Lądu: Uderzały bębny, śpiewały flety, a widzowie wstrzymywali oddech. Mija właśnie pięćdziesiąt lat od wydania jego najsłynniejszej afrykańskiej powieści (17 czerwca 1958), "Things Fall Apart". Bębny, na których Achebe ją wygrywa, są ciężkie od wzruszeń. Rozedrgane, chwytają rytm Afryki, pulsują jej muzyką.

Achebe, ojciec współczesnej literatury afrykańskiej, najczęściej tłumaczony afrykański pisarz, dziecko swojego plemienia i swojej grupy etnicznej, przybliża tradycje społeczności Igbo. Opisuje przedkolonialną przeszłość swojego kontynentu, rozpad kulturowych ról, twarz europejskiego kolonializmu, wpływ widoczny w Afryce wiele lat po tym, jak europejscy koloniści opuścili Czarny Ląd. Autor "Things Fall Apart" bada narzędzia imperializmu kolonialnego i agresywnej dominacji, kondycję postkolonialną i zdobywanie przez Afrykę niezależności. Pora deszczowa przechodzi w suchą, pejzaż Afryki przekłada się na wewnętrzny krajobraz bohaterów. Nahem Yousaf uważał, że opisując tragiczne historie Okonkwo i Ezeulu, tworząc opowieści o kulturowej tożsamości Igbo, Achebe działa przeciwko eurocentralizmowi, pomaga Afrykańczykom odrzucić kompleksy. Kiedy w 1967 roku południowo-wschodni region Biafra wyswobodził się od Nigerii, stał się on ambasadorem nowego narodu. Biafra istniała jako państwo od 30 maja 1967 do 15 stycznia 1970. W lipcu 1967 wojska chciały stłumić rebelię. Zbombardowano dom pisarza, zamordowano jego przyjaciela, Christophera Okigbę. W 1971 napisał w języku Igbo Dirge for Okigbo. Podkreślał, pokazując przyczynę niezrozumienia Afrykańczyków przez kolonizatorów: żaden człowiek nie może zrozumieć innego, bez rozumienia języka, którym ten mówi.

Nelson Mandela, wspominając czasy, gdy więziono go z powodów politycznych, stwierdził, iż w twórczości tego pisarza rozpadają się ściany więzień. Światową sławę przyniosła Nigeryjczykowi powieść "Świat się rozpada" ("Things Fall Apart") kamień milowy afrykańskiej literatury, tłumaczona na ponad 45 języków, jedna z pierwszych afrykańskich powieści napisanych po angielsku. Achebe użył języka kolonizatorów (temu problemowi poświecił esej "The African Writer and the English Language"). W 1982 podczas ceremonii nadania mu doktoratu honorowego na Uniwersytecie Kent profesor Robert Gibson powiedział, że nigeryjskiego autora traktuje się jako mistrza młodszego pokolenia pisarzy afrykańskich, wzór i inspirację. Margaret Atwood nazwała go magicznym pisarzem, jednym z najważniejszych twórców XX wieku. Otrzymał ponad trzydzieści tytułów honorowych na uniwersytetach w Anglii, Szkocji, Kanadzie, Afryce, Stanach Zjednoczonych, został nagrodzony Commonwealth Poetry Prize, Nigerian National Order of Merit (najwyższe w Nigerii odznaczenie za pracę akademicką) i Peace Prize of the German Book Trade.

Maya Angelou uznała "Things Fall Apart" za książkę, w której na drogach Nigerii wszyscy czytelnicy spotykają braci, siostry, rodziców, przyjaciół i samych siebie. Tytuł zaczerpnął Afrykańczyk z wiersza Williama Butlera Yeatsa, "The Second Coming" ("Drugie przyjście").

 

Kołując coraz to szerszą spiralą,

Sokół przestaje słyszeć sokolnika;

Wszystko w rozpadzie, w odśrodkowym wirze;

Czysta anarchia szaleje nad światem,

Wzdyma się fala mętna od krwi, wszędzie wokół

(przeł. S. Barańczak)

W "Things Fall Apart" Achebe opowiada o życiu Okonkwo z grupy Igbo w Nigerii, najludniejszym kraju na kontynencie. To także historia jego trzech żon i dzieci (głównie najstarszego syna, Nwoye, i ukochanej córki Ezinmy). Akcja toczy się w fikcyjnej wiosce Umuofia, na wschodnim wybrzeżu rzeki Niger.

Wiele badań poświęcił Achebe odbieraniu Afryki przez Europejczyków. Kontrowersyjny wykład zaprezentowany 18 lutego 1975 w Amherst zatytułował "An Image of Africa: Racism in Conrad's Heart of Darkness". Opisał Josepha Conrada jako wstrętnego rasistę (a thoroughgoing racist). O tym, jaką wartość miał wykład, świadczy fakt, iż Nicolas Tredell podzielił krytykę na temat autora "Jądra ciemności" na dwa przełomowe okresy: przed i po Achebe. Anna Burzyńska i Michał Paweł Markowski tak piszą o jego artykule w rozdziale o postkolonializmie z podręcznika "Teorie literatury XX wieku": Pytanie, jakie postawił sobie Achebe, brzmiało następująco: czy wybitne dzieło literackie, które przedstawia nieludzko innych ludzi tylko dlatego, że należą oni do innej, gorszej rasy, może nadal być dziełem wielkim? [ ] oczywiście, że nie. [ ] Takie właśnie równanie (kultura zachodnia = człowieczeństwo) leży u podstaw kolonialnego światopoglądu. [ ] Afryka jest traktowana przez Conrada jako wyraz europejskiego pragnienia, by wszystko, co niższe, trzymać na dystans [ ].

Autor "Things Fall Apart" urodził się jako Albert Chinualumogu Achebe 16 listopada 1930 w Ogidi, we wschodniej Nigerii. Imię Chinualumogu to modlitwa o boskie wstawiennictwo. Fascynował się religią i tradycyjną afrykańską kulturą. Po wypadku samochodowym, 22 marca 1990, sparaliżowany od pasa w dół, porusza się na wózku inwalidzkim. Słoń afrykańskiej literatury. Wcielenie samej Afryki.

  

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj