Spór o wartości w świetle kamer

Najbliższa premiera Teatru Telewizji – „Głosy wewnętrzne” – pokazuje, że specjalnością Krzysztofa Zanussiego wciąż jest dramat postaw, rozgrywany w minimalistycznej inscenizacji. Autorskie „Głosy” składają się z dwóch części: „Sennego marzenia” i „Późnego powołania”. Łączy je miejsce akcji – piękne mieszkanie w starej warszawskiej kamienicy, dwójka protagonistów – Ojciec (Jerzy Radziwiłowicz) i Córka (Agata Buzek), oraz prowadzony przez nich spór o system wartości: czucie i wiara kontra mędrca szkiełko i oko. W pierwszej części Ojciec, kierowany, jak utrzymuje, przez Ducha Świętego, inwestuje pieniądze powierzane mu przez parafie i klasztory w debiutującą na giełdzie spółkę. Próbuje go od tego odwieść racjonalnie myśląca Córka. W części drugiej role się odwracają: racjonalista, peerelowski pułkownik, dziś dyplomata, próbuje przekonać piękną i wykształconą Córkę do zmiany decyzji o pójściu do klasztoru. W obu wypadkach przegrywa racjonalizm (Złodzieju! – krzyczy do Boga, w którego nie wierzy, bezsilny Ojciec, patrząc na odjeżdżającą do klasztoru Córkę), choć trzeba przyznać, że Zanussi stara się racje rozkładać sprawiedliwie po obu stronach. Wciągające dialogi i świetne aktorstwo to niewątpliwe atuty tego godzinnego przedstawienia.

  

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną