Partytury zbrodni
Muzyka poważna trafia coraz częściej do literatury popularnej. Wkrótce będzie można mówić o nowym podgatunku – kryminale muzycznym.

Wzniosłe literackie uniesienia muzyczne trafiały się dawniej tylko na najwyższych półkach, by wspomnieć cykl „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta czy „Doktora Faustusa” Tomasza Manna. Dziś artyści są bohaterami masowej wyobraźni. Nawet styl vies romancées, zbeletryzowanych opowieści o życiu twórców, zmienił się bardzo. Są to często po prostu romansidła, czego liczne przykłady mieliśmy w Roku Mozartowskim (najobszerniejsze były „Wyznania Konstancji Mozart” Isabelle Duquesnoy, ubrane w formę fikcyjnych pamiętników feministyczne spojrzenie na żonę kompozytora).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną