Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

NIKE 2009: Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

Tkaczyszyn-Dycki Eugeniusz

Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki odbiera statuetkę Nike, najgłośniejszej polskiej nagrody literackiej (fot. materiały pras.) Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki odbiera statuetkę Nike, najgłośniejszej polskiej nagrody literackiej (fot. materiały pras.)
Nagrodę dostał jedyny poeta wśród nominowanych autorów. To trafny wybór, choć niespodziewany.

Jurorzy Nagrody Nike wyróżnili w tym roku jedynego poetę wśród nominowanych. To był trafny wybór i w dodatku zupełnie niespodziewany, bo typowano przede wszystkim Andrzeja Barta. Dobrze się stało, bo Eugeniusz Tkaczyszyn – Dycki, autor tomu „Piosenka o zależnościach i uzależnieniach” (Biuro Literackie), był do tej pory szerzej nieznany, choć ceniony w kręgach literackich. Ta najbardziej masowa nagroda ma szansę to zmienić. Dla wielu osób będzie to również znak, że poezja nie kończy się na Różewiczu i Miłoszu, ale że warto poznać nowe nazwiska - choćby Tkaczyszyna - Dyckiego. A słabość najnowszej literatury, o której mówi się ostatnio dużo, nawet jeśli jest widoczna w polskiej prozie, to nie dotyka wierszy.

Poezja Dyckiego jest zjawiskiem osobnym, a jednocześnie stała się już wpływowa. Sformułowania takie, jak „kamień pełen pokarmu” czy „Jesień już Panie, a ja nie mam domu” weszły już bowiem do polszczyzny. Opowiada on przede wszystkim o śmierci i o rodzinie: umierającej matce, schizofrenii, alkoholizmie, doświadczeniach homoerotycznych. „Piosenka o zależnościach i uzależnieniach” jest właśnie próbą uwolnienia się od przeszłości, od domu i upokorzenia. Poezja okazuje się jedynym wyjściem i ucieczką z tego świata. Wiersze z kolejnych tomów układają się w jeden długi poemat. Archaizująca polszczyzna miesza się tu z językiem ulicy.

Jednocześnie ta ciemna poezja ma zaskakująco taneczny wdzięk i rytm, jest też pełna ironii i paradoksalnego humoru. W tym tomie znajdziemy go więcej niż dotychczas. Dowiadujemy się na przykład, jaki alkohol sprzyja pisaniu erotyków, a jaki – wierszy politycznych, i który z tych gatunków wybiera Dycki. Pisze też, że dziś nikt specjalnie się „nie rzuca na wiersze” polskich poetów, nie wzbudzają entuzjazmu. Radość z werdyktu – a było ją widać - nie potwierdza tego. W tym roku naprawdę mamy co świętować.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną