Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Film

Wschodnie obietnice

Recenzja filmu: "Wschodnie obietnice", reż. David Cronenberg

Rasistę cierpiącego na artretyzm i byłego kagiebistę gra tu bardzo przyzwoicie Jerzy Skolimowski.

Kanadyjczyk David Cronenberg, oprócz ulubionej przez niego fantastyki z zacięciem filozoficznym, często sięga ostatnio po kino gangsterskie. Po krwawej „Historii przemocy” ukazują się na DVD nakręcone trzy lata temu jeszcze bardziej okrutne „Wschodnie obietnice” z nominowaną do Oscara świetną kreacją Viggo Mortensena.

W osadzonej w Londynie współczesnej opowieści o rosyjskiej mafii, zwanej w filmie worem zakonnym, gangsterzy torturują, obcinają palce, do podrzynania gardeł używają brzytew, ale potrafią też zabijać bez użycia broni. Akcja toczy się dwutorowo. W prywatne porachunki mafiosów zostaje wplątana niemogąca dojść do siebie po rozstaniu z narzeczonym i utracie dziecka piękna pielęgniarka (Naomi Watts). Jej wujka, u którego mieszka, rasistę cierpiącego na artretyzm i byłego kagiebistę gra bardzo przyzwoicie Jerzy Skolimowski.

Wszyscy aktorzy, w tym m.in. Vincent Cassel w roli ciężkiego psychopaty, mówią ze wschodnim akcentem, większość z nich pozwoliła się nawet oszpecić potwornymi tatuażami, bo – jak tłumaczy jeden z bohaterów – to wypisana na ciele historia człowieka. Ambitna, poruszana zazwyczaj przez Cronenberga tematyka ciemnych stron ludzkiej seksualności, ograniczeń ciała i paradoksów ludzkiego losu została przesunięta na trzeci plan. Bez szkody dla jakości filmu.

 

Polityka 23.2010 (2759) z dnia 05.06.2010; Kultura; s. 55
Oryginalny tytuł tekstu: "Wschodnie obietnice"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Nauka

Kleszcz: pospolity, łąkowy, afrykański. Dlaczego nam grożą i jak się ich pozbyć

Wiktoria Romanek z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego opowiada „Polityce” o tym, jak rozróżnić kleszcze, o Narodowym Kleszczobraniu oraz tym, co robić, gdy znajdziemy kleszcza wbitego w nasze ciało lub ciało naszego czworonożnego przyjaciela.

Maciej Jaźwiecki
16.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną