Film

Odpowiedź na cierpienie

Recenzja filmu: "W milczeniu", reż. Ewa Ewart

Dokument Ewy Ewart wzrusza, ale nie gra na emocjach. Jest pięknie filmowany, ale racjonalny w narracji Dokument Ewy Ewart wzrusza, ale nie gra na emocjach. Jest pięknie filmowany, ale racjonalny w narracji TVN / materiały prasowe
Kamera rejestruje emocje ludzi najbliższych dla ofiar katastrofy w Smoleńsku.

Wiele wiemy o katastrofie smoleńskiej i nic nie wiemy o katastrofie smoleńskiej. Wiele wiemy o śmierci i nic nie wiemy o śmierci. Wiele wiemy o ludziach i nic nie wiemy o ludziach. Dokument Ewy Ewart „W milczeniu” nie rozwiązuje żadnych dylematów, nie podaje gotowych recept, nie proponuje ani moralnych, ani politycznych kompromisów.

Kamera rejestruje emocje ludzi najbliższych dla ofiar katastrofy w Smoleńsku, zatrzymuje się na ich twarzach, zagląda w oczy, zapisuje kameralne, intymne wyznania. Zderza je z reakcjami mediów, dla których jest to sensacja godna breaking news, przerywających codzienny rytm programu. Wchodzi w anonimowy tłum żałobników tylko po to, żeby pokazać samotność członków rodzin, którzy stoją w kolejkach do grobów bliskich, szukając wsparcia lub ucieczki we wspomnieniach, w przeczuciach, w samooskarżeniach, że tego lub owego nie dopatrzyli. A tak było fajnie być razem. Zatańczyć, wyjść, wspólnie się pośmiać. Gdzie siedziałeś, Grubasie? – retorycznie pyta jedna z żon. Inna powiada: Miałam szczęście, bo dostałam zwłoki w całości.

Dokument Ewy Ewart wzrusza, ale nie gra na emocjach. Jest pięknie filmowany, ale racjonalny w narracji, więc budzi refleksje. Czegoś w sobie nie wypleniliśmy – powiada jedna z bohaterek filmu – skoro nawet tragiczna narodowa katastrofa staje się powodem do kłótni i złości.

W milczeniu, reż. Ewa Ewart, film dokumentalny, TVN i TVN24, 7 kwietnia godz. 21.30 (nieprzerywany reklamami)

Polityka 15.2011 (2802) z dnia 09.04.2011; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Odpowiedź na cierpienie"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Jak komunikować swoje potrzeby

Jak wyrazić swoje potrzeby, aby inni je uwzględniali.

Anna Dąbrowska, Anna Dobrowolska
06.02.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną