Film

Tragiczny wybór

Recenzja filmu: Immortals. "Bogowie i herosi 3D", reż. Tarsem Singh

Henry Cavill jako Tezeusz Henry Cavill jako Tezeusz MONOLITH FILMS / materiały prasowe
Tematem filmu jest szaleńczy bunt króla Hyperiona przeciwko Zeusowi i jego boskiej świcie.

Czy sprowadzanie greckiej mitologii do wymiaru postmodernistycznego komiksu (choćby i w 3D) ma sens? W „Immortals” – poza odważną, balansującą na krawędzi kiczu estetyką (od twórców „300” trudno zresztą spodziewać się tuzinkowych efektów) – udało się jednak przemycić coś interesującego.

Tematem filmu jest szaleńczy bunt króla Hyperiona przeciwko Zeusowi i jego boskiej świcie. Przeciwnikiem Hyperiona (Mickey Rourke) jest nieprzepadający również za bogami heros Tezeusz (Henry Cavill). Pierwszy to zapiekły wróg złośliwych i skłóconych nieśmiertelnych, drugi jest marionetką w ich rękach. W tym ich pojedynku można dostrzec zabawny paradoks. Okrutny Hyperion chce uwolnić świat od tyranii kapryśnych władców, mści się za to, że mu nie sprzyjają, podczas gdy szlachetny Tezeusz walczy m.in. o zachowanie absurdalnego, niesprawiedliwego porządku. Dla twórców filmu to ten drugi jest bohaterem. Rozum przegrywa w walce z posłuszeństwem i niesprawiedliwością. Brzmi to jak złowroga przestroga. Bo „Immortals”, mimo że opisuje starożytną kosmogonię, ujawnia całkiem współczesne lęki.

Immortals. Bogowie i herosi 3D, reż. Tarsem Singh, prod. USA, 120 min

Polityka 47.2011 (2834) z dnia 16.11.2011; Afisz. Premiery; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Tragiczny wybór"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Homofobusy jeżdżą po polskich miastach. Szokują i wykluczają

Homofobusy rozpowszechniają nieprawdziwe informacje na temat osób LGBT. To akcja Fundacji Pro-Prawo do Życia, która wbrew nazwie odmawia osobom nieheteroseksualnym prawa do wolnego od dyskryminacji życia w Polsce.

Agata Szczerbiak
17.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną