Recenzja DVD: Jerzy Stefan Stawiński, „Przeboje polskiego Kina”

Scenarzysta reżyserem
Mamy w tych trzech tytułach ciekawy, także dla dzisiejszego widza, obraz obyczajów młodzieżowych lat 60. ubiegłego wieku oraz prawdziwy gwiazdozbiór aktorski tamtych czasów.
materiały prasowe

Jeden z najwybitniejszych polskich scenarzystów (m.in. „Kanał”, „Eroica”, „Zezowate szczęście”) w 1964 r. postanowił sam stanąć za kamerą. Co ciekawe, reżyser Jerzy Stefan Stawiński nie rozliczał się z polską historią, lecz skupił się na współczesności. Debiutował filmem „Rozwodów nie będzie”, składającym się z trzech nowel: w każdej opowieści o przygotowaniach do ślubu pojawiają się nieprzewidziane trudności, ale nie przekreślają szans na happy end. W jednej z nowel pokazał się Zbigniew Cybulski w roli producenta syfonów i klienta biura matrymonialnego. Scena kolacji z Magdaleną Zawadzką, w czasie której syfony odmawiają posłuszeństwa, ujawniła talent komediowy aktora znanego dotychczas z zupełnie innych ról. W kolejnym filmie „Pingwin” Cybulski zagrał postać zdecydowanie niesympatyczną. Na pierwszym planie mieliśmy zaś skromnego studenta politechniki zakochanego w dziewczynie z wyższych sfer. Scenarzysta i reżyser są po jego stronie. Jedynie w „Przedświątecznym wieczorze” (współreżyserem była tu Helena Amiradżibi) pojawiają się reminiscencje wojenne, ale główny bohater jest jak najbardziej współczesny i poszukuje idealnej kobiety, Ewy.

Mamy w tych trzech tytułach ciekawy, także dla dzisiejszego widza, obraz obyczajów młodzieżowych lat 60. ubiegłego wieku oraz prawdziwy gwiazdozbiór aktorski tamtych czasów.

Jerzy Stefan Stawiński, Kolekcja „Przeboje polskiego Kina”, Telewizja Kino Polska

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną