Film

Wielka brzydota

Recenzja filmu: „Rzymska aureola”, reż. Gianfranco Rosi

Jednym z kilkunastu bohaterów dokumentu jest entomolog. Jednym z kilkunastu bohaterów dokumentu jest entomolog. Aurora Films / materiały prasowe
Połączenie pozornie dalekich tropów zaowocowało piękną, nostalgiczną opowieścią, która niespodziewanie wygrała dwa lata temu festiwal w Wenecji.

Bohaterami „Rzymskiej aureoli” włoskiego dokumentalisty Gianfranco Rosiego są peryferie metropolii. Dziwacy, transwestyci, ukraińscy imigranci, mafiosi, ledwo wiążący koniec z końcem emerytowani profesorowie. Łączy ich rzymska obwodnica Grande Raccordo Anulare. Mieszkają w jej okolicy, widzą ją z okien, przejeżdżają nią codziennie, dzięki niej zarabiają na życie. Rosi porównuje ich do korników żywiących się łykiem i miazgą osłabionych palm: w niewidoczny sposób przyczyniają się do uszkodzenia organizmu, który jest ich domem.

Rzymska aureola, reż. Gianfranco Rosi, prod. Włochy, 93 min

Polityka 6.2015 (2995) z dnia 03.02.2015; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Wielka brzydota"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Prof. Łętowska kontra syndyk spółdzielni. Szykuje się ciekawy i ważny proces

Prof. Łętowska: Tu nie chodzi o tych 550 zł, których domaga się ode mnie syndyk. Chętniej dam trzy razy tyle na cele dobroczynne, niż pójdę jak baran ciągnięty na rzeź w procederze ułatwiającym różnym cwaniakom wzbogacanie się.

Violetta Krasnowska
20.10.2021