Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Film

Ku pokrzepieniu serc

Recenzja filmu: „Ze wszystkich sił”, reż. Nils Tavernier

Ojciec (Jacques Gamblin) i syn (Fabien Heraud) nie zawodzą na zawodach. Ojciec (Jacques Gamblin) i syn (Fabien Heraud) nie zawodzą na zawodach. Next Film
Film jest tak przesłodzony, nasączony dobrymi intencjami, że momentami aż nie do zniesienia.

Kameralny dramat familijny Nilsa Taverniera „Ze wszystkich sił” mógłby liczyć na całkiem sporą oglądalność, ale w telewizji, bo w kinach szans raczej nie ma. To wyidealizowana, oderwana od rzeczywistości opowieść o relacji chorego na porażenie mózgowe nastolatka i zaniedbującego go ojca, byłego sportowca, który traci pracę (Jacques Gamblin). Przed depresją ratuje go właśnie niepełnosprawny syn (Fabien Héraud), mobilizujący go do wspólnego występu w niezwykle trudnych zawodach triatlonowych Ironman w Nicei. Rodzinę stać na wszystko, mieszkają w przestronnej willi z widokiem na Alpy. Chłopak jest bystry, przystojny, zadbany. Matka wpatrzona w niego jak w obrazek. Ojciec ambicją nie ustępuje Rocky’emu Balboa, więc od samego początku wiadomo, jak to się wszystko potoczy. Reżyser nawet w finale nie sili się, żeby wprowadzić jakieś urozmaicenia, dystans, rysy w rodzinnej sielance, przeciwnie – dba o to, by nie wybudzać z letargu. Gładka, prostoduszna fabuła wartko podąża wedle sprawdzonego, sentymentalnego wzorca. Film jest tak przesłodzony, nasączony dobrymi intencjami, że momentami aż nie do zniesienia. Ewidentnie ma pełnić rolę naiwnego psychoterapeutycznego seansu pocieszenia. A to droga do artystycznego piekła, czyli kiczu.

Ze wszystkich sił, reż. Nils Tavernier, prod. Francja, Belgia, 86 min

Polityka 15.2015 (3004) z dnia 07.04.2015; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Ku pokrzepieniu serc"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Nauka

Kleszcz: pospolity, łąkowy, afrykański. Dlaczego nam grożą i jak się ich pozbyć

Wiktoria Romanek z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego opowiada „Polityce” o tym, jak rozróżnić kleszcze, o Narodowym Kleszczobraniu oraz tym, co robić, gdy znajdziemy kleszcza wbitego w nasze ciało lub ciało naszego czworonożnego przyjaciela.

Maciej Jaźwiecki
16.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną